Krzysztof Gawlik: Skorpion z Wrocławia
"Seryjny morderca, który używał pistoletu maszynowego. Zabijał z zimną krwią, by sprawdzić, jak to jest."
Krzysztof Gawlik to ewenement w polskiej kryminalistyce. Większość seryjnych morderców w Polsce używała noży, linek czy tępych narzędzi. Gawlik używał pistoletu maszynowego Skorpion (stąd pseudonim nadany przez media, choć on sam wolał, by nazywano go “On”).
Egzekucje w biały dzień
W 2001 roku Wrocławiem wstrząsnęła seria brutalnych morderstw. Gawlik strzelał do swoich ofiar z bliska, w tył głowy, niczym w egzekucji. Zabił 5 osób, w tym małżeństwo, które przypadkowo go zobaczyło. Nie miał motywu seksualnego ani rabunkowego (poza drobnymi kradzieżami, by zatrzeć ślady). Jego motywem była chęć sprawdzenia się, poczucie władzy.
Lubił wracać na miejsca zbrodni, pić piwo i obserwować pracę policji. Wpadł po spowodowaniu wypadku samochodowego pod wpływem alkoholu. W jego aucie znaleziono broń.
Podczas procesu zachowywał się arogancko, drwił z rodzin ofiar i sądu. Został skazany na dożywocie. Biegli określili go jako narcyza pozbawionego empatii, dla którego życie ludzkie nie miało żadnej wartości.