⚠️ Ostrzeżenie: Artykuł dotyczy przemocy seksualnej wobec dzieci i zabójstw.
Pedro Alonso López, znany jako “Potwór z Andów” (El Monstruo de los Andes), to przypadek, który do dziś budzi grozę nie tylko skalą zbrodni, ale też tym, jak wiele w tej sprawie pozostało nieudowodnione i niezamknięte. Po zatrzymaniu w 1980 roku w Ekwadorze miał wskazać policji dziesiątki miejsc pochówku zamordowanych dziewczynek (w relacjach najczęściej pojawia się liczba co najmniej 53).1
Najbardziej mrożący krew w żyłach element tej historii brzmi jak kwestia z filmu:
“Jeśli mi nie wierzycie, zaprowadzę was do grobów.”1
Jednocześnie trzeba pamiętać o kluczowym zastrzeżeniu: López przyznawał się do ponad 300 zabójstw, ale jedynie część z nich da się dziś powiązać z konkretnymi dowodami i ustalonymi ofiarami.21
Fakty w skrócie
| Element | Informacja |
|---|---|
| Kraj(e) działań | Kolumbia, Peru, Ekwador1 |
| Lata aktywności (deklarowane) | głównie lata 70. i przełom 70./80.1 |
| Liczba ofiar | wyznania: „300+”; potwierdzenie: tylko część przypadków21 |
| Aresztowanie | 1980, okolice Ambato (Ekwador)1 |
| Kara w Ekwadorze | maksimum 16 lat (ówczesne prawo)2 |
| Status sprawcy | miejsce pobytu nieustalone (stan na luty 2026)21 |
Wczesne lata: przemoc, porzucenie, ulica
López urodził się w 1948 roku w Kolumbii. W źródłach powtarza się obraz dzieciństwa naznaczonego skrajną przemocą, zaniedbaniem i wczesną seksualizacją.21
W opracowaniach przewijają się trzy stałe elementy: porzucenie (jako dziecko miał zostać wyrzucony z domu i żyć na ulicy), wykorzystywanie seksualne oraz wczesne konflikty z prawem, które kończyły się pobytami w zakładach karnych. W tej narracji więzienie staje się punktem eskalacji: doświadczenia przemocy i upokorzenia mają napędzać wrogość, którą później przenosił na najbardziej bezbronne ofiary. To nie jest usprawiedliwienie, tylko tło — typowy, powtarzający się w biografiach sprawców przemocy seksualnej splot traumy, dezintegracji i braku realnej kontroli społecznej.
Krwawy szlak przez Andy
Po wyjściu na wolność pod koniec lat 60. miał przemieszczać się między krajami regionu i wybierać ofiary w miejscach, gdzie dzieci z biednych rodzin były najmniej chronione.1
Modus operandi (wg wyznań i opracowań)
- Wybór ofiary: małe miasteczka, targowiska, okolice szkół.
- Zwabienie: drobne prezenty lub obietnica pomocy.
- Atak: uprowadzenie w odludne miejsce, przemoc seksualna, zabójstwo.
Liczby i ich granice
W relacjach pojawiają się różne warianty jego „bilansu”: w Ekwadorze miał mówić o ponad 100 ofiarach, w Peru i Kolumbii — o kolejnych „setkach”, a łącznie — o 300+ zabitych dzieciach.21 Problem polega na tym, że duża część tych deklaracji nie została nigdy w pełni zweryfikowana (a często zwyczajnie nie mogła być) z powodu braków w dokumentacji, trudności identyfikacyjnych i słabej współpracy transgranicznej w tamtym okresie. Dlatego liczba „300” funkcjonuje dziś bardziej jako symbol skali grozy niż twardy, zamknięty wynik śledztwa.
Aresztowanie i śledztwo: od jednej próby do dziesiątek grobów
Według najczęściej przytaczanej wersji został zatrzymany w 1980 roku po próbie porwania dziecka w okolicach Ambato. Po aresztowaniu miał składać szokujące zeznania, a następnie wskazywać miejsca pochówku.1
W części opracowań jako moment przełomowy pojawia się też wątek, że po ulewach/powodzi szczątki miały zostać odsłonięte, co zwróciło uwagę na skalę zbrodni i przyspieszyło działania policji.1
Proces i kara: gdy prawo nie ma narzędzi
W Ekwadorze skazano go na maksymalny ówczesny wymiar kary – 16 lat.21 To jeden z najbardziej ponurych paradoksów tej historii: przy skali zbrodni, którą sam deklarował, system prawny w praktyce nie przewidywał kary odpowiadającej takiej liczbie ofiar.
Po wyjściu na wolność: Kolumbia i zniknięcie
Biography.com podaje, że López opuścił więzienie w Ekwadorze 31 sierpnia 1994 roku.2 Następnie miał zostać przekazany Kolumbii i trafić do placówki psychiatrycznej; w relacjach pojawia się też informacja o uznaniu go za poczytalnego.21
W wielu źródłach powtarza się, że w lutym 1998 roku był już na wolności w Kolumbii.21 Od tamtego momentu jego los pozostaje niepotwierdzony.
Dlaczego „300” pozostaje bardziej symbolem niż dowodem?
Sprawa Lópeza pokazuje, jak łatwo w zbiorowej pamięci zostaje jedna liczba, a jak trudno udowodnić jej prawdziwość. Wyznania mogą zawierać elementy przechwałek, fantazji lub celowej dezinformacji; identyfikacja ofiar w rejonach ubogich i słabo skomunikowanych bywała ograniczona; zaginięcia przez lata nie musiały być łączone w jedną serię, a działalność w kilku państwach wymagała współpracy, której w praktyce brakowało. To nie zmniejsza grozy czynów, ale uczciwie oddziela to, co udokumentowane, od tego, co jedynie powtarzane.
Chronologia
| Data | Wydarzenie |
|---|---|
| 1948 | Narodziny w Kolumbii.1 |
| lata 70. | Deklarowana działalność w Peru/Kolumbii/Ekwadorze.1 |
| 1980 | Zatrzymanie w Ekwadorze i ujawnianie miejsc pochówku.1 |
| 1980 | Skazanie w Ekwadorze na maksymalny wymiar kary.2 |
| 31.08.1994 | Wyjście z więzienia w Ekwadorze.2 |
| 02.1998 | Doniesienia o wolności w Kolumbii; dalszy los nieznany.21 |
Źródła i przypisy
Footnotes
-
Wikipedia, Pedro López (serial killer) (dostęp: 2026-02-07): https://en.wikipedia.org/wiki/Pedro_L%C3%B3pez_(serial_killer) ↩ ↩2 ↩3 ↩4 ↩5 ↩6 ↩7 ↩8 ↩9 ↩10 ↩11 ↩12 ↩13 ↩14 ↩15 ↩16 ↩17 ↩18 ↩19 ↩20
-
Biography.com, Pedro Lopez (dostęp: 2026-02-07): https://www.biography.com/crime/pedro-lopez ↩ ↩2 ↩3 ↩4 ↩5 ↩6 ↩7 ↩8 ↩9 ↩10 ↩11 ↩12 ↩13
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!