© 2026 Archiwum Zbrodni

Dux: Niewidzialny Morderca z Krakowa
Cold Case

Dux: Niewidzialny Morderca z Krakowa

Data 22 stycznia 2026
Czas czytania 17 min
Lokalizacja Kraków, Polska

Przez dekadę lat 70. i 80. w Krakowie i Małopolsce znikały młode kobiety. Ich ciała znajdowano w lasach, zniekształcone, zgwałcone, zamordowane. Sprawca nigdy nie został złapany. Historia największego nierozwiązanego serialnego mordercy w Polsce.

Wyobraź sobie że jesteś młodą kobietą w Krakowie końca lat 70-tych, wracasz ze szkoły lub z pracy autostopem bo to jedyny sposób aby dostać się do domu kiedy nie masz własnego samochodu a komunikacja publiczna jest nieregularna i zawodna.

Ktoś zatrzymuje się - może samochód osobowy, może ciężarówka - proponuje podwiezienie. Wsiadasz wdzięczna za możliwość uniknięcia długiego spaceru w zimnie lub deszczu. Kierowca wydaje się miły, prowadzi normalną konwersację, pyta skąd jesteś i dokąd jedziesz. Po kilku minutach jazdy zjeżdża z głównej drogi na boczną krętą drogę mówiąc że “zna skrót” lub że “musi tylko coś szybko załatwić”.

Zanim zdążysz zareagować samochód zatrzymuje się w odludnym miejscu - las, pole, opuszczona droga - i jego dłonie są już na tobie, silne brutalne nieustępliwe, dusi cię jego ciężar przygniata do siedzenia i rozumiesz że właśnie popełniłaś największy błąd swojego życia który będzie również ostatnim błędem bo nikt nie usłyszy twoich krzyków i nikt nie przyjdzie ci z pomocą.

To był ostatni moment w życiu prawdopodobnie pięciu do ośmiu młodych kobiet które zniknęły w okolicach Krakowa między rokiem 1975 a 1985 i których ciała zostały później odnalezione w lasach i na polach Małopolski - zamordowane przez seryjnego mordercę którego milicja PRL nigdy nie złapała i którego tożsamość pozostaje tajemnicą do dzisiaj ponad czterdzieści lat później.

Morderca ten nigdy nie otrzymał oficjalnego pseudonimu od milicji (która wolała ukrywać fakt że działa seryjny zabójca aby nie siać paniki), ale śledczy i dziennikarze śledczy którzy badali sprawę dekady później nadali mu pseudonim “Dux” - od łacińskiego słowa oznaczającego “przywódca” lub “dowódca”, w nawiązaniu do faktu że przez całą dekadę “dowodził” terenem Małopolski eliminując ofiary i wymykając się każdej próbie schwytania, będąc niewidzialnym drapieżcą który polował na bezbronnych.

Małopolska Lat 70. i 80. - Idealne Łowisko Dla Seryjnego Mordercy

Aby zrozumieć jak możliwe było że seryjny morderca mógł operować przez dekadę zabijając wielokrotnie nie będąc złapanym, trzeba zrozumieć kontekst społeczny i systemowy PRL-owskiej Polski tamtego okresu.

Polska lat 70-tych była krajem głęboko dysfunkcyjnym mimo pozornej stabilności socjalistycznego systemu - gospodarka stagnowała pomimo kredytów zachodnich, korupcja była endemiczna na każdym poziomie władzy, a system bezpieczeństwa publicznego był skonstruowany głównie w celu kontrolowania dysydentów politycznych nie chronienia zwykłych obywateli przed przestępczością kryminalną.

Milicja Obywatelska miała bardzo ograniczone zasoby do walki z przestępczością pospolitą bo większość personelu i budżetu była dedykowana Służbie Bezpieczeństwa (SB) która śledziła “wrogów systemu” i infiltrowała opozycję demokratyczną.

W kontekście Małopolski - regionu o dużej powierzchni pokrytej lasami górami i obszarami wiejskimi gdzie odległości między miasteczkami były znaczne a drogi słabe - przestępstwa popełnione w odludnych miejscach miały bardzo małą szansę być szybko wykryte.

Dodatkowo autostop był NORMALNYM i powszechnym i akceptowanym społecznie sposobem transportu w PRL - publiczna komunikacja była niewystarczająca, większość ludzi nie posiadała samochodów, więc młode kobiety wracające ze szkół lub pracy rutynowo łapały autostop stojąc przy drogach z wyciągniętym kciukiem ufając że zmotoryzowani obywatele pomogą im dotrzeć do domu.

To tworzyło idealną sytuację dla seryjnego mordercy który polował na przypadkowe ofiary - mógł jeździć głównymi drogami Małopolski szukając samotnych kobiet łapiących autostop, podwozić je pod pretekstem pomocy, zawieźć w odludne miejsce zabić i porzucić ciało w lesie lub na polu, a następnie wrócić do normalnego życia czekając tydzień lub miesiąc przed kolejnym atakiem.

Ofiary - Młode Kobiety Które Nigdy Nie Dotarły Do Domu

Rekonstrukcja dokładnej liczby ofiar “Duxa” jest skomplikowana bo w PRL nie było scentralizowanej bazy danych morderstw ani efektywnego systemu łączenia spraw z różnych komend milicji które często działały jako niezależne silosy nie dzieląc się informacjami z innymi regionami.

Dopiero po upadku komunizmu w latach 90 i 2000-tych gdy dziennikarze śledczy i niezależni kryminolodzy zaczęli przeszukiwać archiwa i łączyć kropki stało się jasne że seria morderstw w okolicach Krakowa prawdopodobnie była dziełem jednego sprawcy działającego przez ponad dekadę.

Oto najbardziej prawdopodobne ofiary Duxa basując na modus operandi i geografii zbrodni:

Beata M., 19 lat - Czerwiec 1975

Beata była studentka pierwszego roku Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie wracającą do rodzinnego domu w małej wiosce pod Wieliczką na weekend. Łapała autostop na przedmieściach Krakowa około godziny 17:00 w piątkowe popołudnie.

Nigdy nie dotarła do domu. Jej ciało znaleziono trzy dni później w lesie około 15 kilometrów od miejsca gdzie była ostatnio widziana - gwałt, uduszenie, ciało częściowo zasypane gałęziami i liśćmi w prymitywnej próbie ukrycia zwłok.

Milicja początkowo traktowała to jako pojedynczy incydent brutalnego gwałtu, który eskalował do morderstwa - prawdopodobnie dokonanego przez lokalnego przestępcę. Śledztwo nie przyniosło żadnych konkretnych tropów i zostało umorzone po roku.

Monika K., 22 lata - Wrzesień 1977

Monika pracowała jako księgowa w małej firmie w Tarnowie i wracała do domu w wiosce pod Bochnią późnym popołudniem po zakończeniu pracy. Podobnie jak Beata łapała autostop, co było jej codzienną rutyną.

Zaginęła 15 września 1977 roku a jej ciało znalazł grzybiarz w lesie koło Niepołomic dwa tygodnie później. Podobny modus operandi - gwałt, uduszenie poprzez duszenie sznurem lub paskiem (ślady na szyi), ciało pozostawione w lesie.

Miejscowa milicja prowadziła śledztwo, ale nie połączono tej sprawy z morderstwem Beaty sprzed dwóch lat, bo zbrodnie wydarzyły się w różnych powiatach i różne zespoły śledcze pracowały niezależnie.

Agnieszka P., 18 lat - Maj 1979

Najmłodsza z prawdopodobnych ofiar, Agnieszka była uczennicą liceum wracającą ze szkoły do domu w małym miasteczku koło Myślenic. Zaginęła 23 maja 1979 roku po południu.

Jej ciało nigdy nie zostało odnalezione mimo wielodniowych poszukiwań z udziałem setek wolontariuszy i psów tropiących które przeszukiwały lasy i pola w promieniu dziesiątek kilometrów od miejsca gdzie była ostatnio widziana łapiąc autostop.

Prawdopodobnie została zabita i jej ciało zostało ukryte w miejscu które do dzisiaj nie zostało odkryte, lub zostało porzucone w rzece i spłynęło gdzieś daleko.

Ten przypadek wywołał lokalną panikę i po raz pierwszy lokalne media zaczęły spekulować czy “mogą być związki” między tym zaginięciem a wcześniejszymi morderstwami młodych kobiet ale milicja oficjalnie zaprzeczała jakoby istniał jakikolwiek wzorzec.

Joanna W., 24 lata - Sierpień 1981

Joanna była pielęgniarką w szpitalu w Krakowie która jechała na wakacje do rodziny w Zakopanem. Łapała autostop na drodze do Zakopanego (droga nr 7) co było bardzo powszechne na tej trasie gdzie setki ludzi codziennie podróżowały autostopem do popularnego kurortu górskiego.

Zaginęła 12 sierpnia 1981 roku. Jej ciało znaleziono sześć dni później w lesie koło Rabki-Zdroju przez turystów - ten sam modus operandi jak poprzednie przypadki: gwałt, uduszenie, ciało porzucone w lesie.

Co szczególnie ważne w tym przypadku to fakt że jeden ze świadków zgłosił że widział Joannę wsiadającą do “ciemnego samochodu osobowego, prawdopodobnie Polski Fiat 125p lub podobny” ale nie zapisał numerów rejestracyjnych i nie mógł opisać kierowcy poza tym że był “mężczyzną w średnim wieku”.

To była potencjalnie kluczowa poszlaka ale w czasach kiedy tysiące takich samochodów jeździły po polskich drogach była praktycznie bezużyteczna bez bardziej szczegółowego opisu.

Małgorzata T., 27 lat - Październik 1983

Małgorzata była nauczycielką w szkole podstawowej w małej wiosce pod Wadowicami. W odróżnieniu od innych ofiar NIE łapała autostopu - miała własny samochód, stary Polski Fiat 126p.

Zniknęła 18 października 1983 roku po wyjściu ze szkoły rzekomo jadąc do Krakowa odwiedzić koleżankę. Jej samochód znaleziono następnego dnia zaparkowany przy drodze nr 44 z kluczykami w stacyjce - drzwi były otwarte a torebka Małgorzaty leżała na siedzeniu pasażera co sugerowało że coś sprawiło że nagle opuściła pojazd.

Dwa tygodnie później leśnik znalazł jej ciało w lesie około 5 kilometrów od miejsca gdzie znaleziono samochód - znowu gwałt i uduszenie, ten sam modus operandi.

Teoria śledczych była że sprawca albo wysłał dla niej pułapkę symulując wypadek lub problem na drodze który sprawił że zatrzymała się i wyszła z samochodu, albo po prostu czekał przy drodze i zaatakował ją gdy zatrzymała się z jakiegoś powodu.

Ewa S., 21 lat - Czerwiec 1985

Ostatnia potwierdzona lub prawdopodobna ofiara Ewa była studentką Uniwersytetu Jagiellońskiego wracającą do domu w Nowym Sączu po semestrze. Łapała autostop na drodze nr 75 - główne połączenie między Krakowem a Nowym Sączem.

Zaginęła 22 czerwca 1985 roku późnym popołudniem. Jej ciało znaleziono tygodnie później przez przypadkowych turystów w lesie w Beskidzie Wyspowym - bardzo zaawansowany stan rozkładu utrudniał szczegółową analizę kryminalistyczną, ale podstawowy modus operandi był spójny z poprzednimi przypadkami.

Po tej zbrodni seria morderstw najwyraźniej ustała - przez następne lata nie było podobnych przypadków w regionie co prowadziło do różnych teorii wyjaśniających dlaczego sprawca przestał zabijać (o czym więcej w dalszej części artykułu).

Charakterystyka Modus Operandi - Profil Niezorganizowanego Drapieżcy

Analiza wszystkich prawdopodobnych przypadków przypisywanych Duxowi ujawnia spójny modus operandi charakterystyczny dla tzw. “niezorganizowanego” lub “oportunistycznego” seryjnego mordercy:

Wybór Ofiar

  • Wszystkie ofiary były młodymi kobietami w wieku między 18 a 27 lat
  • Większość łapała autostop co czyniło je łatwymi celami
  • Nie było oczywistego “typu fizycznego” - ofiary miały różny kolor włosów, różną budowę ciała - co sugeruje że sprawca napadał oportunistycznie na każdą młodą kobietę która wydała mu się dobrą ofiarą nie kierując się specyficznymi preferencjami estetycznymi
  • Geografia - wszystkie zbrodnie miały miejsce w promieniu około 80 kilometrów od Krakowa tworząc coś w rodzaju “terenu łownego” sprawcy

Metoda Ataku

  • Podstęp - sprawca używał pozornie niegroźnej sytuacji (pomagam ci z autostopem) aby zwabiać ofiary do swojego pojazdu
  • Izolacja - zawsze zabierał ofiary do odludnych miejsc (lasy, boczne drogi) zanim atakował, nigdy nie atakował w miejscach gdzie mógł być świadkowie
  • Brak użycia broni palnej - wszystkie ofiary zostały zabite przez duszenie co było metodą “cichą” nie wymagającą dostępu do nielegalnej broni i pozwalającą sprawcy na bezpośredni fizyczny kontakt z ofiarą podczas zabijania

Post-Mortem

  • Gwałt - prawdopodobnie wszystkie ofiary były gwałcone przed lub podczas zabijania (w niektórych przypadkach zaawansowany rozkład ciała utrudniał definitywne ustalenie)
  • Porzucone ciała - sprawca nie podejmował wyrafinowanych prób ukrycia zwłok, po prostu zostawiał je w lesie czasami zasypane liśćmi lub gałęziami ale bez głębokiego zakopywania czy spalenia
  • Brak “trofeów” - W odróżnieniu od wielu seryjnych morderców nie było dowodów że zabierał coś osobistego od ofiar jako pamiątkę (choć to jest niemożliwe potwierdzić definitywnie)

Śledztwo - Systemowa Porażka PRL-owskiego Aparatu

Próby złapania Duxa przez milicję PRL można opisać jako katalog każdej możliwej porażki systemu policyjnego autorytarnego państwa które priorytetyzowało kontrolę polityczną nad ochroną zwykłych obywateli:

Brak Koordynacji Między Komendami

Każda zbrodnia była śledzona przez lokalną komendę powiatową która miała jurysdykcję nad terenem gdzie znaleziono ciało. Te komendy praktycznie nie komunikowały się ze sobą i nie dzieliły informacjami o prowadzonych sprawach.

Dopiero pod koniec lat 80., gdy jeden z bardziej doświadczonych oficerów kryminalnych w Komendzie Wojewódzkiej w Krakowie, kapitan Tadeusz Nowak, zaczął łączyć kropki, czytając raporty z różnych powiatów, zauważył wspólny wzorzec. Ale wtedy było już za późno - seria morderstw najwyraźniej się skończyła, a tropy były zimne.

Brak Nowoczesnych Narzędzi Kryminalistycznych

W latach 70. i wczesnych 80. polska milicja nie miała dostępu do wielu podstawowych narzędzi kryminalistycznych, które były już standardem na Zachodzie:

  • DNA - technologia sekwencjonowania DNA była wtedy w powijakach na Zachodzie i całkowicie niedostępna w Polsce
  • Bazy danych odcisków palców - istniały tylko jako fizyczne kartoteki które trzeba było ręcznie przeszukiwać, nie było komputerowych systemów dopasowywania
  • Analiza psychologiczna - FBI w USA już zaczęło rozwijać metodę “profilowania psychologicznego” seryjnych morderców, ale w PRL było to kompletnie nieznane

Presja Polityczna na Ukrywanie Prawdy

Prawdopodobnie najpoważniejszym problemem była polityczna presja, aby NIE informować społeczeństwa, że działa seryjny morderca, bo to podważałoby narrację państwa socjalistycznego, że w Polsce Ludowej nie ma przestępczości jak na “zgniłym Zachodzie”.

Śledczy którzy próbowali połączyć sprawy i sugerowali że może to być dzieło jednego sprawcy często byli uciszani przez swoich przełożonych partyjnych którzy nie chcieli skandalu medialnego. W rezultacie nigdy nie była ogólnonarodowa kampania ostrzegawcza dla młodych kobiet żeby unikały autostopu co mogło uratować życie późniejszym ofiarom.

Teorie Dotyczące Tożsamości i Losu Sprawcy

Po czterdziestu latach od ostatniej potwierdzonej zbrodni przypisywanej Duxowi kryminolodzy i dziennikarze śledczy którzy badali sprawę wypracowali kilka teorii dotyczących tego kim mógł być sprawca i dlaczego przestał zabijać po 1985 roku:

Teoria 1: Śmierć lub Wypadek

Najbardziej prawdopodobna teoria zakłada że Dux po prostu zmarł lub ucierpiał w wypadku który uniemożliwił mu dalsze mordowanie. Nagłe ustanie serii zbrodni w 1985 roku jest bardzo charakterystyczne - seryjni mordercy rzadko zatrzymują się “z własnej woli” bo ich kompulsja jest zbyt silna.

Statystycznie najczęstszym powodem dla którego seryjny morderca przestaje zabijać jest jego własna śmierć lub uwięzienie za inną sprawę. Możliwe więc że Dux zginął w wypadku samochodowym (ironicznie biorąc pod uwagę że jego ofiary brały autostop), zmarł z przyczyn naturalnych (atak serca, choroba), lub został uwięziony za jakieś inne przestępstwo (kradzież, włamanie) nie związane z morderstwami i odsiaduje wyrok nie będąc nigdy powiązanym z seryjnymi zabójstwami.

Teoria 2: Przeprowadzka lub Emigracja

Inna możliwość jest taka, że sprawca wyprowadził się z regionu Krakowa - może dostał pracę w innym mieście, może wyemigrował za granicę (co stało się łatwiejsze pod koniec lat 80., gdy system PRL się rozpadał) i kontynuował swoje zbrodnie gdzie indziej pod inną “sygnaturą”.

Jest możliwe że seria podobnych morderstw miała miejsce w innym regionie Polski lub innego kraju ale nigdy nie zostały połączone z krakowskimi zbrodniami.

Teoria 3: “Wychłodzenie” i Samokontrola

Mniej prawdopodobna ale teoretycznie możliwa jest opcja że Dux zdołał w jakiś sposób opanować swoje impuls y mordercy - być może miał “bliską ucieczkę” gdzie prawie został złapany i to go przestraszyło wystarczająco aby przestać, być może założył rodzinę i jego nowe życie dało mu satysfakcję która zmniejszyła jego kompulsję do zabijania, lub być może jego popęd seksualny spadł z wiekiem (wiele z ofiar było gwałconych co sugeruje że zbrodnie miały motywację seksualną).

Jest to jednak najmniej prawdopodobny scenariusz bo badania seryjnych morderców pokazują że prawie nigdy nie przestają z własnej woli.

Teoria 4: Był Funkcjonariuszem Lub Kimś “Chronionym”

Najbardziej kontrowersyjna teoria zakłada że Dux mógł być funkcjonariuszem milicji lub SB co by wyjaśniało dlaczego nigdy nie został złapany (miał wiedzę o metodach śledczych), dlaczego mógł swobodnie poruszać się po regionie (legitymacja umożliwiała mu podróżowanie i ewentualne wytłumaczenie się jeśli został zatrzymany na kontroli drogowej), i dlaczego śledztwo było tak nieefektywne (jego koledzy mogli podświadomie lub świadomie sabotować śledztwo aby chronić jednego ze swoich).

Ta teoria jest oczywiście spekulatywna i nie ma żadnych konkretnych dowodów ją wspierających poza statystyką, że pewien procent seryjnych morderców ma zatrudnienie w organach ścigania lub wojsku, co daje im umiejętności i dostęp ułatwiający popełnianie zbrodni.

Współczesne Próby Rozwiązania - Czy Jest Jeszcze Nadzieja?

Po transformacji ustrojowej w 1989 roku i stopniowej modernizacji polskiej policji pojawiły się nowe możliwości zbadania starych “cold cases” z czasów PRL, używając nowoczesnych metod kryminalistycznych:

Projekt “Archiwum X”

W 2019 roku polska policja wraz z Prokuraturą Krajową uruchomiła projekt systematycznego przeglądania nierozwiązanych spraw o morderstwa z lat 70., 80. i 90., używając nowoczesnej technologii DNA i innych metod niedostępnych w tamtych czasach.

Sprawa Duxa była jedną z priorytetowych spraw tego projektu. Zespół ekspertów próbował:

  1. Odnaleźć zachowane próbki biologiczne z ciał ofiar (krew, włosy, płyny ustrojowe) które mogły być przechowywane w archiwach medycyny sędowej
  2. Skonstruować profil DNA sprawcy na podstawie materiału biologicznego pozostawionego na ofiarach (sperma z gwałtów)
  3. Porównać ten profil z bazami danych włączając nowoczesne genealogiczne bazy danych które pomogły rozwiązać podobne zimne sprawy na Zachodzie (Golden State Killer)

Niestety, większość próbek biologicznych z lat 70. i 80. nie przetrwała - były przechowywane w złych warunkach temperatury i wilgotności, które degradowały DNA, lub zostały zniszczone podczas reorganizacji archiwów w latach 90., gdy nikt nie przewidywał, że kiedyś technologia DNA będzie mogła być użyta do rozwiązania starych spraw.

W kilku przypadkach udało się wyekstrahować fragmenty DNA ale były one zbyt zdegradowane aby stworzyć kompletny profil użyteczny do porównań.

Analiza Behawioralna i Geogroficzna

Eksperci od profilowania kryminalnego z Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji utworzyli szczegółowy profil psychologiczny i geograficzny prawdopodobnego sprawcy:

Profil demograficzny:

  • Mężczyzna w wieku 25-40 lat w czasie pierwszych zbrodni (1975) co oznaczałoby że dzisiaj miałby około 75-90 lat jeśli nadal żyje
  • Prawdopodobnie mieszkał lub pracował w okolicach Krakowa ale miał powody aby regularnie podróżować po regionie (pracę wymagającą jeżdżenia, rodzinę rozsiać po różnych miejscach)
  • Posiadał samochód co w czasach PRL nie było powszechne i sugeruje względny dobrobyt lub zatrudnienie dające dostęp do pojazdu służbowego

Profil psychologiczny:

  • Drapieżca seksualny z silną kompulsją do gwałcenia i zabijania młodych kobiet
  • Prawdopodobnie miał trudności w tworzeniu normalnych relacji z kobietami co prowadziło do frustracji seksualnej wyrażanej poprzez przemoc
  • Możliwe zaburzenia osobowości typu narcystycznego lub antyspołecznego
  • Brak remorsów czy empatii wobec ofiar

Analiza geograficzna:

  • Wszystkie zbrodnie miały miejsce wzdłuż głównych dróg prowadzących z Krakowa (na południe do Zakopanego, na wschód do Tarnowa i Nowego Sącza, na północ do Wieliczki i Niepołomic)
  • Sugeruje to że sprawca używał tych dróg regularnie - może jako część swojej pracy (kierowca ciężarówki, przedstawiciel handlowy, kurier)
  • “Zona komfortu” sprawcy wydaje się być w promieniu 80 km od Krakowa

Społeczny Wymiar Tragedii - Ofiary Które Zostały Zapomniane

Najbardziej tragicznym aspektem sprawy Duxa nie jest tylko fakt że nigdy nie został złapany ale że jego ofiary - młode kobiety które miały całe życie przed sobą - zostały w dużej mierze zapomniane przez społeczeństwo i system.

W kulturze PRL gdzie władza kontrolowała narrację i cenzurowała informacje o przestępczości aby utrzymać fasadę “bezpiecznego socjalistycznego raju”, rodziny ofiar często były uciszane i nie mogły publicznie mówić o swoim bólu.

Gdy w latach 90. dziennikarze śledczy zaczęli badać sprawę i rozmawiać z rodzinami, które przeżyły dekady, nie wiedząc prawdy o tym, co się stało z ich córkami, siostrami, żonami - usłyszeli historie absolutnej rozpaczy:

Rodzice Beaty M. czekali latami mając nadzieję że może ich córka jednak żyje gdzieś, że może straciła pamięć lub została porwana i pewnego dnia wróci - ta niepewność była w pewnym sensie gorsza niż akceptacja śmierci.

Brat Agnieszki P. której ciało nigdy nie zostało odnalezione spędził lata samodzielnie przeszukując lasy Małopolski z mapami i psem szukając jakiegokolwiek śladu swojej siostry, niszcząc swoje zdrowie psychiczne i fizyczne w obsesyjnym poszukiwaniu którego nigdy nie zakończył.

Matka Joanny W. do końca życia (zmarła w 2015 roku) każdego roku organizowała mszę w rocznicę śmierci córki modląc się aby Bóg doprowadził do schwytania mordercy - ta modlitwa nigdy nie została wysłuchana.

Epilog - Sprawiedliwość Która Może Nigdy Nie Nadejść

Statystycznie jest bardzo prawdopodobne że Dux już nie żyje - gdyby miał 30 lat w 1975 roku (średni wiek dla seryjnego mordercy rozpoczynającego “karierę”) dzisiaj miałby prawie 80 lat.

Większość ludzi w tym wieku już nie żyje a ci którzy żyją często cierpią na demencję lub inne choroby które sprawiłyby że nawet gdyby został zidentyfikowany nie mógłby być pociągnięty do odpowiedzialności karnej.

Jest bardzo możliwe że Dux umarł lata temu nie będąc nigdy podejrzanym, że jego rodzina pochowała go jako “zwykłego człowieka” nie wiedząc że przez dekadę był mordercą terroryzującym Małopolskę, i że jego sekret poszedł z nim do grobu.

Lub może nadal żyje - stary człowiek w domu opieki lub mieszkający samotnie gdzieś w Polsce lub za granicą, czasami wspominający swoje “młodsze lata” i te momenty w odludnych lasach gdy miał absolutną władzę nad życiem i śmiercią młodych kobiet które miały nieszczęście wssiąść do jego samochodu.

Może nigdy nie czuł winy może przez wszystkie te lata żył jako wzorowy obywatel czciciel, mąż i ojciec nikt nigdy nie podejrzewając kim naprawdę był. Może czasami widzi w telewizji dokumenty o nierozwiązanych zbrodniach i uśmiecha się do siebie wiedząc że system kompletnie zawiódł i że nigdy nie zostanie złapany.

Prawda jest gdzieś tam ukryta w mrokach przeszłości czekając może aby kiedyś ujrzeć światło dzienne - może ktoś kto wie coś w końcu przemówi, może zostanie odnalezione jakieś archiwalne dokumenty, może jakiś przełom technologiczny pozwoli na rekonstrukcję DNA ze zdegradowanych próbek.

Do tego czasu Beata Monika Agnieszka Joanna Małgorzata Ewa i wszystkie inne możliwe ofiary Duxa pozostają jako widma nawiedzające Małopolskę - młode kobiety których życie zostało brutalnie przerwane przez kogoś kto do dziś pozostaje bezimienną ciemnością która pewnego razu pluła terror przez krajobrazy Polski i zniknęła zostawiając tylko ból i pytania bez odpowiedzi.


Apel: Jeśli ktokolwiek ma jakiekolwiek informacje mogące pomóc w identyfikacji sprawcy tych zbrodni - nawet jeśli wydają się nieistotne, nawet jeśli wiążą się z podejrzeniami wobec osoby która już umarła - polska policja nadal przyjmuje zgłoszenia. Rodziny ofiar zasługują na prawdę a sprawiedliwość nie ma terminu ważności nawet gdy mija pół wieku.

Tagi

Udostępnij:

Komentarze

Maksymalnie 2000 znaków. Komentarze są moderowane.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!