Hadj Mohammed Mesfewi: Arcy-Morderca z Marrakeszu Zamurowany Żywcem
"Marrakesz, rok 1906. Szewc, który zwabiał kobiety do swojego sklepu i mordował je dla pieniędzy. Historia brutalnej serii morderstw i kary, która wstrząsnęła światem."
Spis Treści
Początek XX wieku w Maroku to czas schyłku, tuż przed ustanowieniem francuskiego protektoratu. Marrakesz, “Czerwone Miasto”, tętnił życiem jako centrum handlu, religii i intryg, gdzie karawany z Sahary spotykały się z kupcami z Europy, a wąskie uliczki Medyny skrywały tysiące tajemnic. W tym labiryncie souków, zapachów przypraw i gwaru tłumów, działał człowiek, który na zawsze zapisał się w historii kryminalistyki jako “Arcy-Morderca z Marrakeszu”.
Hadj Mohammed Mesfewi, z pozoru skromny szewc i szanowany pisarz publiczny, prowadził podwójne życie, które kosztowało życie co najmniej 36 kobiet. Jego zbrodnie były tak ohydne, że nawet w surowym prawie islamskim tamtych czasów szukano dla niego kary wyjątkowej – kary, która miała stać się przestrogą na pokolenia.
Ostatecznie, jego los – zamurowanie żywcem w ścianach miasta – stał się jedną z najsłynniejszych i najbardziej makabrycznych egzekucji uwiecznionych na fotografiach i w relacjach ówczesnej prasy światowej.
Szanowany Obywatel i Jego Mroczny Sekret
Hadj Mohammed Mesfewi (często zapisywany w kronikach jako Mesfioui) nie wyglądał na potwora. Był starszym mężczyzną, cieszącym się opinią pobożnego muzułmanina (tytuł “Hadj” sugeruje, że odbył pielgrzymkę do Mekki) i majętnego rzemieślnika. Prowadził zakład szewski w sercu Marrakeszu, ale dorabiał również jako pisarz publiczny – osoba niezwykle ważna w społeczeństwie, gdzie analfabetyzm był powszechny.
Kobiety przychodziły do niego, by podyktować listy do mężów pracujących w odległych miastach lub odczytać korespondencję.
To właśnie ta rola dawała mu idealny dostęp do ofiar. Mesfewi wybierał kobiety samotne, często zamożne lub posiadające przy sobie biżuterię. Wykorzystując swój autorytet i pozory gościnności, zapraszał je do swojego domostwa na posiłek – tradycyjny tajine lub herbatę. Kobiety wchodziły do chłodnego wnętrza jego domu, ufając siwobrodemu starcowi. Żadna z nich nigdy nie wyszła.
Mechanizm Zbrodni
Mesfewi nie działał impulsem. Był zimnym, wyrachowanym drapieżnikiem. Do jedzenia dosypywał silne środki odurzające – prawdopodobnie mieszankę opium lub datury, powszechnie dostępnych na marokańskich targach. Gdy ofiara traciła przytomność, przystępował do grabieży. Zabierał złote bransolety, naszyjniki i pieniądze.
Następnie dokonywał morderstwa. Niektóre źródła mówią o duszeniu, inne o użyciu długiego sztyletu. Ciała ofiar nie były wyrzucane na ulicę czy do rzeki. Mesfewi chował je na własnym terenie – pod podłogą swojego sklepu oraz w przyległym, otoczonym wysokim murem ogrodzie. Przez lata prowadził interesy, modlił się i przyjmował gości, dosłownie chodząc po grobach swoich ofiar.
Śledztwo: Zniknięcie Rahali i Przełom
Proceder Mesfewiego trwał latami. W chaotycznym mieście pełnym przyjezdnych zniknięcia kobiet często tłumaczono ucieczkami, porwaniami przez handlarzy niewolników (którzy wciąż działali w ukryciu) lub wyjazdami. Jednak zniknięcie 36 kobiet z jednej okolicy musiało w końcu wzbudzić podejrzenia.
Przełom nastąpił w 1906 roku, gdy zaginęła młoda kobieta z wpływowej rodziny. Jej bliscy przeprowadzili własne śledztwo i ustalili, że ostatni raz widziano ją wchodzącą do sklepu Mesfewiego, by odebrać list. Rodzina zawiadomiła władze, a te, pod presją społeczną, dokonały nalotu na dom szewca. To, co odkryli, wstrząsnęło nawet zaprawionymi w bojach strażnikami paszy.
Makabryczne Odkrycia
| Lokalizacja | Liczba Ciał | Stan Zwłok |
|---|---|---|
| Pod podłogą sklepu | 20 | Głęboko zakopane, w różnym stopniu rozkładu, niektóre to same szkielety. |
| W ogrodzie | 16 | Płyciej zakopane, wiele ciał było okaleczonych i pozbawionych głów. |
| RAZEM | 36 | Potwierdzona liczba ofiar, choć podejrzewano, że mogło być ich więcej. |
W trakcie tortur (które były standardową metodą przesłuchań), Mesfewi przyznał się do winy. Wyjawił również, że nie działał sam. Pomagała mu 70-letnia kobieta o imieniu Rahali, która rzekomo podstępem zwabiała ofiary i pomagała w zacieraniu śladów. Rahali również została aresztowana i torturowana, ale zmarła w więzieniu przed wydaniem wyroku, prawdopodobnie z powodu obrażeń lub wieku.
Wyrok: Dyplomacja i Barbarzyństwo
Sprawa Mesfewiego stała się sensacją międzynarodową. O “Szewcu z Marrakeszu” pisały gazety w Paryżu, Londynie i Nowym Jorku. Lokalna społeczność domagała się zemsty. Krewni ofiar żądali krwi.
Sułtan Abdelaziz IV, chcąc uspokoić nastroje i pokazać siłę władzy, skazał Mesfewiego na ukrzyżowanie na Jemaa el-Fnaa – słynnym placu w centrum Marrakeszu. Wyrok miał być wykonany natychmiast. Mesfewi miał wisieć na krzyżu aż do śmierci z pragnienia i wycieńczenia.
Jednak tu nastąpił zwrot akcji. Konsulowie mocarstw europejskich (Francji, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii), którzy rezydowali w Maroku, zaprotestowali. Uznali ukrzyżowanie za karę “zbyt barbarzyńską” i niegodną XX wieku. Obawiali się, że taki spektakl zaszkodzi wizerunkowi Maroka na arenie międzynarodowej (a w tle toczyła się gra o wpływy kolonialne).
Pod naciskiem dyplomacji, Sułtan zmienił wyrok na karę, która w oczach Europejczyków miała być “bardziej cywilizowana”, a w rzeczywistości okazała się równie przerażająca: zamurowanie żywcem.
Egzekucja: Ściana Płaczu
11 czerwca 1906 roku (niektóre źródła podają maj), Hadj Mohammed Mesfewi został wyprowadzony z więzienia. Tłum był tak gęsty, że strażnicy musieli torować drogę kijami.
Przed zamurowaniem Mesfewi został poddany chłoście. Wtaszczono go na plac, gdzie publicznie bito go kolczastymi witkami akacji (znanymi jako zernig). Krzyczał z bólu, ale to był dopiero początek. Zakrwawionego mordercę zaciągnięto pod mury miejskie, gdzie murarze przygotowali specjalną wnękę – dołek o wymiarach idealnie dopasowanych do stojącego człowieka. o głębokości ok. 0.5 metra i wysokości 2 metrów.
Na oczach tysięcy gapiów, murarze wepchnęli Mesfewiego do wnęki. Stał tam, błagając o wodę i litość. Robotnicy metodycznie układali kolejne warstwy cegieł i kamieni, używając zaprawy murarskiej.
- Najpierw odcięto mu drogę ucieczki zamurowując nogi.
- Potem mur sięgnął jego piersi – Mesfewi wciąż krzyczał, a tłum wiwatował i rzucał w niego odpadkami.
- Kiedy murarze doszli do twarzy, Mesfewi wydał z siebie ostatni, przeraźliwy wrzysk.
Ostatnia cegła została położona, pogrążając go w absolutnej ciemności.
Świadkowie tamtych wydarzeń relacjonowali, że krzyki Mesfewiego dochodzące z wnętrza ściany słychać było jeszcze przez dwa pełne dni. Strażnicy pilnowali muru dzień i noc, by nikt nie próbował go uwolnić (choć nikt nie miał takiego zamiaru) ani zbezcześcić miejsca kaźni. Trzeciego dnia zapanowała cisza.
Porównanie: Mordercy z Przełomu Wieków
Hadj Mohammed Mesfewi działał w epoce, która “obrodziła” w potwornych seryjnych morderców na całym świecie. Poniższa tabela porównuje go z innymi bestiami tamtego okresu:
| Morderca | Kraj | Okres | Liczba Ofiar | Metoda | Kara/Los |
|---|---|---|---|---|---|
| Hadj Mohammed Mesfewi | Maroko | do 1906 | 36 | Trucizna, sztylet, duszenie | Zamurowanie żywcem |
| H. H. Holmes | USA | do 1894 | 9-200 | Gaz, komory w hotelu | Powieszenie (1896) |
| Amelia Dyer | UK | do 1896 | 400+ | Duszenie niemowląt | Powieszenie (1896) |
| Belle Gunness | USA | do 1908 | 14-40 | Trucizna, tasak | Zginęła w pożarze? (niepotw.) |
| Bela Kiss | Węgry | do 1914 | 23+ | Metalowe beczki | Zniknął na froncie I WŚ |
Psychologia “Truciciela-Rzemieślnika”
Mesfewi reprezentuje rzadki typ seryjnego mordercy: ekonomicznego drapieżnika osiadłego. W przeciwieństwie do wędrownych zabójców, on zamienił swój dom i warsztat w fabrykę śmierci. Jego motywacja była prymitywna – chciwość. Zabijał dla biżuterii i pieniędzy, które pozwalały mu utrzymać status majętnego człowieka.
Jednak psycholodzy kryminalni zwracają uwagę na aspekt sadyzmu i całkowitego braku empatii. Fakt, że potrafił spać i pracować dosłownie nad głowami swoich ofiar, świadczy o głębokiej psychopatii i dysocjacji. Morderstwo było dla niego rzemiosłem, tak jak naprawianie butów. Trucizna – narzędzie tchórzy – pozwalała mu dominować nad ofiarami bez walki fizycznej, co przy jego wieku (był już starcem) było kluczowe.
Dziedzictwo: Turystyczna Atrakcja z Mroczną Historią
Dziś Marrakesz to światowa stolica turystyki. Tysiące ludzi przechodzą obok starych murów medyny, nie mając pojęcia, że w jednym z nich (choć dokładna lokalizacja zatarła się w pamięci mieszkańców) spoczął jeden z najgorszych morderców w historii Afryki.
Sprawa Mesfewiego była ostatnim wielkim echem średniowiecznego wymiaru sprawiedliwości w Maroko przed erą kolonialną. Francuzi, obejmując protektorat kilka lat później, zlikwidowali takie kary jak zamurowanie czy ukrzyżowanie, wprowadzając gilotynę i pluton egzekucyjny. Mesfewi pozostał więc mrocznym symbolem kończącej się epoki – czasu, gdy oko za oko, a cegła za życie, było najwyższym prawem pustyni.
Źródła
- The St. Louis Republic, 1906 - oryginalne depesze prasowe.
- Murderpedia: Hadj Mohammed Mesfewi - dokumentacja sądowa.
- Archiwa konsularne Francji w Maroku z lat 1900-1910.
- History of Torture in Maghreb - opracowania akademickie.
Akta Śledcze (Komentarze)
Dodaj wpis do akt
Wczytywanie zeznań...