© 2026 Archiwum Zbrodni

John Christie: Morderca z 10 Rillington Place
Fot. Ilustracja redakcyjna wygenerowana przez AI
Rozwiązana

John Christie: Morderca z 10 Rillington Place

Autor tekstu Marcin Wilczyński
Data 7 sierpnia 2026
Czas czytania 6 min
Lokalizacja Notting Hill, Londyn

John Christie mordował w londyńskiej kamienicy, a jego zeznania pomogły wysłać Timothy’ego Evansa na szubienicę. Historia zbrodni i katastrofalnej pomyłki sądowej.

🔊 Posłuchaj: John Christie: Morderca z 10 Rillington Place

Wersja audio artykułu wygenerowana przez AI

Zwyczajny Człowiek z Rillington Place

John Reginald Halliday Christie nie wyglądał jak człowiek, którego Londyn powinien się obawiać. Był drobnym, łysiejącym mężczyzną w okrągłych okularach. Mówił cicho, mieszkał z żoną w ciasnej kamienicy i przez pewien czas służył jako specjalny konstabl. Jego pozorna zwyczajność stała się jednym z najskuteczniejszych narzędzi, jakimi dysponował.

Pod adresem 10 Rillington Place w Notting Hill Christie mordował kobiety przez niemal dekadę. Kiedy w 1953 roku w budynku odkryto ukryte ciała, ujawniono nie tylko serię zabójstw, lecz także jedną z najgłośniejszych pomyłek w historii brytyjskiego wymiaru sprawiedliwości. Cztery lata wcześniej na szubienicę trafił sąsiad Christiego, Timothy Evans.

Wczesne Lata i Małżeństwo z Ethel

Christie urodził się 8 kwietnia 1899 roku w Halifax w Yorkshire. Dorastał w dużej rodzinie, a jako młody mężczyzna służył podczas I wojny światowej. Po wojnie podejmował różne prace i wielokrotnie wchodził w konflikt z prawem. Był karany między innymi za kradzieże oraz przestępstwa z użyciem przemocy.

W 1920 roku poślubił Ethel Simpson. Małżeństwo było niestabilne i przez kilka lat para żyła osobno. Ostatecznie ponownie zamieszkali razem w Londynie. W 1938 roku wprowadzili się do mieszkania na parterze przy 10 Rillington Place.

Był to podzielony na lokale, zaniedbany dom w robotniczej części Notting Hill. Mieszkania nie miały łazienek, toaleta znajdowała się na zewnątrz, a niewielki ogród i wspólne przejścia zapewniały niewiele prywatności. Paradoksalnie właśnie w takim miejscu Christie przez lata ukrywał zbrodnie.

Ruth Fuerst i Muriel Eady

Pierwszą znaną ofiarą była Ruth Fuerst, młoda Austriaczka, którą Christie poznał w 1943 roku. Udusił ją, a ciało początkowo ukrył pod deskami podłogowymi. Później przeniósł szczątki do ogrodu.

W 1944 roku zabił Muriel Eady, znajomą z pracy. Christie przekonał ją, że potrafi pomóc w leczeniu problemów z oddychaniem. W małym pomieszczeniu z tyłu domu wykorzystał domową instalację gazową, by ją oszołomić, a następnie udusił. Jej ciało również zakopał w ogrodzie.

W obu przypadkach zniknięcia nie zostały wówczas połączone z Rillington Place. Wojenny Londyn był miastem pełnym migracji, zniszczeń i przerwanych kontaktów. Christie mógł liczyć na chaos oraz na to, że życie samotnych kobiet nie zawsze było dokładnie śledzone przez instytucje.

Rodzina Evansów na Piętrze

W 1947 roku do mieszkania na najwyższej kondygnacji wprowadzili się Timothy i Beryl Evansowie. Byli młodzi, biedni i pozostawali w burzliwym związku. Mieli córkę Geraldine, a w 1949 roku Beryl ponownie zaszła w ciążę.

To właśnie wtedy doszło do wydarzeń, które do dziś wymagają ostrożnego opisu. Beryl zmarła w listopadzie 1949 roku. Christie później przyznał się do jej zabójstwa, choć w czasie procesu Evansa wystąpił jako ważny świadek oskarżenia. Ciało Beryl oraz ciało małej Geraldine odnaleziono w pralni na terenie posesji.

Evans składał sprzeczne zeznania. Początkowo mówił, że śmierć żony nastąpiła podczas nieudanej aborcji przeprowadzonej przez Christiego, później przyznawał się i wycofywał przyznanie. Miał ograniczone umiejętności czytania, znajdował się pod ogromną presją i nie otrzymał ochrony, jakiej wymagałoby współczesne przesłuchanie podatnego podejrzanego.

Proces Timothy’ego Evansa

Evansa oskarżono o zabójstwo żony i córki, lecz sądzono go wyłącznie za śmierć Geraldine. Christie zeznał przeciwko niemu, przedstawiając się jako spokojny, wiarygodny sąsiad. Obrona próbowała wykazać, że to Christie był sprawcą, jednak jego wcześniejsza karalność nie wystarczyła do przekonania ławy przysięgłych.

Timothy Evans został uznany za winnego i powieszony 9 marca 1950 roku w więzieniu Pentonville. W tamtym momencie sprawę uznano za zakończoną. Trzy lata później odkrycia w Rillington Place całkowicie podważyły obraz, na którym oparto wyrok.

Zbrodnie z Lat 1952–1953

Pod koniec 1952 roku Christie zamordował własną żonę Ethel. Ukrył jej ciało pod podłogą. Następnie opróżnił wspólne konto i sprzedał część wyposażenia mieszkania, utrzymując przed sąsiadami, że żona wyjechała.

W pierwszych miesiącach 1953 roku zabił trzy kolejne kobiety: Kathleen Maloney, Ritę Nelson i Hectorinę MacLennan. Ich ciała umieścił w kuchennej wnęce, którą zasłonił tapetą. Christie opuścił następnie mieszkanie, pozostawiając makabryczne dowody nowemu lokatorowi.

24 marca 1953 roku lokator Beresford Brown próbował zamontować wsporniki w kuchni. Po zerwaniu fragmentu tapety odkrył ukrytą przestrzeń i pierwsze ciało. Policja znalazła we wnęce trzy kobiety, pod podłogą szczątki Ethel, a w ogrodzie fragmenty ciał Fuerst i Eady.

Aresztowanie i Proces Christiego

Christie opuścił Londyn, ale nie miał realnego planu ucieczki. Przez kilka dni spał w schroniskach i na ławkach. 31 marca 1953 roku policjant rozpoznał go w Putney na podstawie publikowanego w prasie rysopisu.

Podczas przesłuchań przyznał się do kilku zabójstw, w tym do śmierci Beryl Evans. Przed sądem odpowiadał jednak tylko za zabójstwo Ethel Christie. Obrona opierała się na niepoczytalności, lecz ława przysięgłych odrzuciła ten argument. Proces był krótki, a wyrok jednoznaczny.

John Christie został skazany na śmierć i powieszony 15 lipca 1953 roku w tym samym więzieniu, w którym trzy lata wcześniej stracono Timothy’ego Evansa.

Czy Evans Był Niewinny?

Odkrycie zbrodni Christiego wywołało natychmiastowe pytania o proces Evansa. Skoro najważniejszy świadek oskarżenia okazał się seryjnym mordercą mieszkającym w tym samym domu, bezpieczeństwo wyroku śmierci nie mogło pozostać poza dyskusją.

Pierwsze oficjalne dochodzenie nie oczyściło Evansa w sposób satysfakcjonujący opinię publiczną. Dopiero kolejne badanie sprawy przeprowadzone przez sędziego Daniela Brabina doprowadziło do rekomendacji aktu łaski. 18 października 1966 roku ogłoszono pośmiertne ułaskawienie Evansa w odniesieniu do zabójstwa córki. W debacie Izby Lordów przedstawiciel rządu określił ten krok jako przyznanie przez państwo, że Evans został niesłusznie stracony.1

Akt łaski nie rozstrzygnął wszystkich historycznych sporów. Christie przyznał się do zabójstwa Beryl, ale zaprzeczał, że zabił Geraldine. Badacze nadal dyskutują nad szczegółami obu śmierci. Nie zmienia to podstawowego faktu: wyrok śmierci wykonano w procesie, w którym kluczowym świadkiem był rzeczywisty seryjny zabójca, a późniejsza ocena państwa uznała skazanie Evansa za niebezpieczne i niesprawiedliwe.

Archiwa brytyjskie przechowują zarówno akta procesu Evansa, jak i dokumentację jego późniejszego ułaskawienia.2

Znaczenie Sprawy dla Kary Śmierci

Rillington Place stało się jednym z symboli argumentu przeciw karze śmierci w Wielkiej Brytanii. Sprawa pokazała konsekwencję, której nie można naprawić: nawet gdy państwo po latach przyzna błąd, nie może zwrócić życia straconemu człowiekowi.

Nie był to jedyny przypadek wpływający na brytyjską debatę, ale należał do najbardziej przemawiających do opinii publicznej. Kara śmierci za morderstwo została w Wielkiej Brytanii zawieszona w 1965 roku, a następnie zniesiona na stałe.

Co Pozostało po 10 Rillington Place

Budynek został rozebrany w latach 70., a układ ulic przebudowano. Adres nadal funkcjonuje jednak w kulturze jako skrót dla dwóch połączonych tragedii: zbrodni Christiego i błędu wymiaru sprawiedliwości.

Najbardziej niepokojące w tej historii nie jest to, że Christie wyglądał jak potwór. Przeciwnie — wyglądał jak człowiek, którego zeznaniom można uwierzyć. Nosił okulary, mówił cicho, znał policyjne procedury i potrafił przedstawić cudze sprzeczności jako dowód własnej uczciwości.

Sprawa Rillington Place przypomina, że wiarygodność nie może być oceniana na podstawie pozorów, a przyznanie się do winy nie powinno kończyć badania dowodów. W 1950 roku system potraktował niepewne zeznania Evansa jako drogę do zamknięcia sprawy. Trzy lata później ściana w kuchni odsłoniła cenę tej pewności.

Źródła

Footnotes

  1. UK Parliament, Hansard, The Case of Timothy Evans, 18 października 1966: https://hansard.parliament.uk/Lords/1966-10-18/debates/9d4d9966-4856-441c-a699-f457c48a3c6c/TheCaseOfTimothyEvans

  2. The National Archives, Timothy Evans, charged with murder (pardoned), sygn. CRIM 1/2035 oraz CRIM 1/2116/157: https://images.nationalarchives.gov.uk/asset/40442/

Tagi

Udostępnij: