Wstęp
Tokio, przełom lat 1988 i 1989. Japonia przeżywa okres prosperity – bańka spekulacyjna napędza gospodarkę, a kraj jest postrzegany jako jedna z najbezpieczniejszych nacji na świecie. Tymczasem w cichej dzielnicy mieszkalnej Adachi, w niepozornym domu, przez czterdzieści cztery dni rozgrywa się dramat tak okrutny, że przekracza granice ludzkiej wyobraźni. Sprawa Junko Furuta, siedemnastoletniej uczennicy porwanej i torturowanej przez czterech nastolatków, stała się jedną z najczarniejszych kart w historii japońskiego wymiaru sprawiedliwości.
Kim była Junko Furuta?
Junko Furuta urodziła się 18 stycznia 1971 roku w Misato, prefektura Saitama, na przedmieściach Tokio. Była drugą z trojga dzieci w typowej japońskiej rodzinie klasy średniej. Jej ojciec pracował jako urzędnik, a matka zajmowała się domem.
Junko była uczennicą drugiej klasy liceum Yashio-Minami w Saitamie. Koleżanki i nauczyciele opisywali ją jako cichą, pracowitą i niezwykle uprzejmą dziewczynę. Miała szerokie grono znajomych, ale nie była typem imprezowiczki. Po szkole dorabiała na pół etatu w fabryce plastikowych form, oszczędzając pieniądze na dalszą edukację. Była drobną, delikatną dziewczyną o łagodnym usposobieniu.
Sprawcy – czterej nastolatkowie
Sprawcami porwania i morderstwa byli czterej nastolatkowie z dzielnicy Adachi w Tokio, powiązani z lokalnymi gangami młodzieżowymi (bōsōzoku) i luźno związani z yakuzą:
Hiroshi Miyano (lat 18)
Nieformalny przywódca grupy. Pochodził z zamożnej rodziny, ale od wczesnej młodości sprawiał poważne problemy wychowawcze. Był agresywny, narcystyczny i dominujący. Wielokrotnie notowany za rozboje, gwałty i wymuszenia. Pomimo młodego wieku miał już kontakty ze światem yakuzy.
Jō Ogura (lat 17)
Najbardziej sadystyczny z grupy. Inicjator wielu aktów przemocy wobec ofiary. Pochodził z domu, w którym przemoc była normą – jego matka była wielokrotnie hospitalizowana po pobiciach przez ojca.
Shinji Minato (lat 16)
Naśladowca, który dołączył do grupy, szukając akceptacji. Psychologowie określili go później jako osobowość zależną, która bezkrytycznie wykonywała polecenia Miyano.
Yasushi Watanabe (lat 17)
Najmniej aktywny z grupy, ale w pełni świadomy i uczestniczący w przemocy. Jego obecność i brak jakiejkolwiek próby interwencji uczyniły go współwinnym.
Porwanie – 25 listopada 1988 roku
Wieczorem 25 listopada 1988 roku siedemnastoletnia Junko Furuta wracała rowerem z pracy. W okolicy stacji kolejowej Ayase została zaczepiona przez Miyano i Minato. Miyano planował porwanie wcześniej – Junko nie była przypadkową ofiarą, lecz dziewczyną, którą wcześniej obserwował.
Miyano podszedł do Junko i kopnął ją z roweru, a następnie kazał Minato odprowadzić ją do pobliskiego magazynu, grożąc, że jeśli nie pójdzie spokojnie, spotka ją coś gorszego. Junko, przerażona, dała się zaprowadzić. Tego pierwszego wieczoru Junko została zgwałcona. Sprawcy zabrali ją następnie do domu rodziców Minato w dzielnicy Ayase w Adachi. Ten dom stał się jej więzieniem na kolejne czterdzieści cztery dni.
44 dni w piekle
To, co działo się w domu Minato między 25 listopada 1988 a 4 stycznia 1989, jest tak okrutne, że nawet doświadczeni prokuratorzy mieli trudności z odczytywaniem akt sprawy.
Pierwszy tydzień
W pierwszych dniach sprawcy wielokrotnie gwałcili Junko, zmuszali ją do spożywania alkoholu i narkotyków. Zabronili jej kontaktu z rodziną – zmusili ją do zadzwonienia do matki i powiedzenia, że uciekła z domu i mieszka u przyjaciółki. Matka Junko, choć zaniepokojona, nie zgłosiła zaginięcia na policję, wierząc w słowa córki.
Eskalacja przemocy
Z biegiem tygodni akty przemocy stawały się coraz bardziej ekstremalne i sadystyczne. Junko była głodzona, pozbawiana snu, wielokrotnie gwałcona – nie tylko przez czwórkę głównych sprawców, ale też przez ich znajomych. Szacuje się, że ponad stu mężczyzn odwiedziło dom Minato w tym okresie.
Sprawcy stosowali tortury fizyczne obejmujące:
- Bicie metalowymi rurkami i kijami golfowymi
- Przypalanie skóry zapalniczkami i papierosami
- Wkładanie petard między palce i ich detonowanie
- Podwieszanie za ręce
- Wielogodzinne trzymanie w pozycjach stresu
Milczenie domu
Jednym z najbardziej przerażających aspektów tej sprawy jest fakt, że rodzice Shinji Minato – a w szczególności jego matka – wiedzieli o obecności Junko w domu. Rodzice mieszkali na górnym piętrze, podczas gdy Junko była przetrzymywana na parterze. Słyszeli krzyki, wiedzieli o przemocy, ale nie interweniowali.
Później twierdzili, że bali się syna i jego znajomych – Miyano groził im, że jakiekolwiek doniesienie na policję skończy się dla nich śmiercią. Te zeznania, choć częściowo wiarygodne, nie usprawiedliwiły bierności w obliczu cierpienia dziecka w ich własnym domu.
Inne osoby wiedzące
Krąg osób wiedzących o przetrzymywaniu Junko był znacznie szerszy niż początkowo sądzono. Śledczy ustalili, że dziesiątki młodych ludzi odwiedzających dom Minato wiedziało o uwięzionej dziewczynie. Nikt – absolutnie nikt – nie zadzwonił na policję. Ta zbiorowa bierność stała się jednym z największych oskarżeń wobec japońskiego społeczeństwa.
Śmierć Junko Furuta – 4 stycznia 1989
4 stycznia 1989 roku Junko Furuta zmarła w wyniku obrażeń po tygodniach nieprzerwanego bestialstwa. Bezpośrednią przyczyną śmierci był wstrząs urazowy połączony z odmrożeniami i wewnętrznymi krwotokami.
Sprawcy, uświadomiwszy sobie, że ofiara nie żyje, wpadli w panikę. Ciało Junko zostało umieszczone w 208-litrowej metalowej beczce, zalanej betonem, i porzucone na terenie opuszczonego składowiska odpadów w Kōtō w Tokio.
Odkrycie ciała i śledztwo
Przełom nastąpił przypadkowo – w marcu 1989 roku policja zatrzymała Miyano w związku z inną sprawą – napadem i gwałtem na innej kobiecie. Podczas przesłuchania Miyano zaczął mówić o „dziewczynie w beczce”.
Policja początkowo nie wierzyła – skala opisywanych zbrodni wydawała się niemożliwa. Gdy jednak dotarli na wskazane składowisko i odkryli betonową beczkę, rzeczywistość okazała się gorsza niż najczarniejsze scenariusze.
Sekcja zwłok
Sekcja zwłok ujawniła skalę obrażeń, która zszokowała nawet doświadczonych patologów. Na ciele znaleziono setki śladów pobicia, poparzenia trzeciego stopnia, liczne złamania kości, rozległe obrażenia wewnętrzne i ślady wielokrotnych gwałtów.
Proces i wyroki – porażka sprawiedliwości
Proces rozpoczął się w lipcu 1990 roku przed Sądem Okręgowym w Tokio. Ze względu na to, że trzej z czterech sprawców byli nieletni (poniżej 20 roku życia wg japońskiego prawa), ich tożsamość była chroniona, a maksymalne kary znacząco ograniczone.
Wyroki
Wyroki wywołały w Japonii falę oburzenia:
- Hiroshi Miyano – 17 lat pozbawienia wolności (podniesiony w apelacji do 20 lat)
- Jō Ogura – 8 lat pozbawienia wolności
- Shinji Minato – 5-9 lat pozbawienia wolności
- Yasushi Watanabe – 5-7 lat pozbawienia wolności
Za czterdzieści cztery dni bestialstwa, tortury i morderstwo siedemnastoletniej dziewczyny – główny sprawca otrzymał wyrok oznaczający wyjście na wolność w wieku około 38 lat. Pozostali wyszli jeszcze wcześniej.
Reakcja społeczna
Tysiące ludzi podpisywało petycje domagające się zaostrzenia kar. Media prowadziły kampanie na rzecz zmiany prawa. Rodzice Junko publicznie apelowali o sprawiedliwość, która – jak mówili – nigdy nie nadeszła.
Po wyroku – losy sprawców
Hiroshi Miyano
Wyszedł z więzienia po odbyciu pełnego wyroku. Zmienił tożsamość i zniknął z radarów. Nigdy publicznie nie wyraził skruchy.
Jō Ogura
Wyszedł z więzienia w 1999 roku i zmienił nazwisko na Jō Kamisaku. W 2004 roku został ponownie aresztowany za pobicie i próbę zabójstwa – napadł młodego mężczyznę i poturbował go tak dotkliwie, że wymagał hospitalizacji. Został skazany na 7 lat więzienia. Ta recydywa potwierdziła najgorsze obawy krytyków łagodnych wyroków.
Shinji Minato i Yasushi Watanabe
Po wyjściu z więzienia zmienili tożsamości i zniknęli z publicznego radaru. Ich dalsze losy nie są publicznie znane.
Reakcja rodziny
Rodzice Junko Furuta zostali złamani przez tę tragedię. Matka wielokrotnie publicznie opowiadała o swoim bólu i poczuciu winy. Grób Junko w Misato stał się miejscem pielgrzymek – regularnie pojawiają się na nim kwiaty i listy od ludzi z całej Japonii.
W 2004 roku grób został zdewastowany – prawdopodobnie przez sympatyków jednego ze sprawców. Akt wandalizmu wywołał kolejną falę oburzenia.
Wpływ na japońskie prawo i społeczeństwo
Reforma prawa karnego
Sprawa stała się jednym z głównych argumentów w debacie nad reformą japońskiego prawa karnego wobec nieletnich:
- W 2000 roku obniżono wiek odpowiedzialności karnej z 16 do 14 lat
- Wprowadzono możliwość sądzenia nieletnich sprawców najcięższych przestępstw jak dorosłych
- Zaostrzono kary maksymalne dla nieletnich recydywistów
- Rozszerzono prawa ofiar w procesie karnym
Problem „bystander effect”
Sprawa ujawniła głęboki problem społeczny – masową bierność świadków. Fakt, że dziesiątki osób wiedziało o cierpieniu Junko i nic nie zrobi, skłonił socjologów do badań nad japońskim fenomenem „nie mieszania się” w sprawy innych.
W kulturze masowej
- Film „Concrete Encased High School Girl Murder Case” (1995)
- Film „Concrete” (2004, reż. Hiromu Nakamura) – kontrowersyjny dramat, który wywołał protesty rodziny ofiary
- Manga „17-sai” (2003)
- Liczne podcasty i programy dokumentalne na całym świecie
Podsumowanie
Sprawa Junko Furuta to jedna z tych historii, które pozostawiają trwały ślad w świadomości każdego, kto się z nią zetknie. Czterdzieści cztery dni piekła. Siedemnastoletnia dziewczyna, która nie zrobiła nikomu krzywdy. Czterej nastolatkowie, którzy przekroczyli wszelkie granice ludzkiego okrucieństwa. Dziesiątki świadków, którzy odwrócili wzrok. System prawny, który zawiódł w sposób absolutny.
Junko Furuta miałaby dziś pięćdziesiąt pięć lat. Mogłaby mieć rodzinę, karierę, życie pełne radości i zwykłych, codziennych trosk. Zamiast tego, jej imię stało się synonimem jednej z najokrutniejszych zbrodni w historii i wiecznym przypomnieniem, że zło rośnie w siłę, gdy dobrzy ludzie milczą.
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!