W grudniu 2001 roku trzeba było wyjaśnić, dlaczego przedsiębiorstwo przedstawiane inwestorom jako dochodowe nie jest w stanie dalej działać na dotychczasowych zasadach. Enron, koncern z siedzibą w Houston, 2 grudnia wystąpił o ochronę przed wierzycielami. Śledczy zaczęli od dwóch ludzi. Z czasem do sprawy skierowano dziesiątki funkcjonariuszy, a materiał dowodowy liczono w tysiącach pudeł dokumentów. [1]
Akcjonariusze znali wyniki ogłaszane przez spółkę. Śledczy musieli zestawić je z umowami i wewnętrzną dokumentacją, aby ustalić, gdzie ukrywano straty.
Co pokazywały sprawozdania
W postępowaniu amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd, czyli SEC, opisano kilka sposobów zniekształcania wyników. Zarzuty wobec Jeffreya Skillinga i Richarda Causeya obejmowały manipulowanie rezerwami, ukrywanie strat jednego segmentu działalności w innym oraz nierzetelne przedstawianie perspektyw usług szerokopasmowych. [2]
Rezerwa w księgach może być zwykłym, potrzebnym elementem rachunkowości. Problem pojawia się wtedy, gdy jej rozwiązywanie służy dopasowaniu wyniku do oczekiwań odbiorców sprawozdania. W takim układzie liczba wyglądająca na rezultat sprzedaży i kosztów zaczyna odzwierciedlać decyzję o tym, jaki rezultat firma chce pokazać.
SEC wskazywała też na spółki i partnerstwa przedstawiane jako odrębne strony transakcji. Część z nich pozostawała powiązana z Andrew Fastowem, dyrektorem finansowym Enronu. Dla inwestora zewnętrzna transakcja może być potwierdzeniem wartości majątku. Jeżeli jednak druga strona zależy od tej samej grupy osób, taki wniosek wymaga dodatkowego sprawdzenia. [2]
Dyrektor po obu stronach stołu
W sprawie Fastowa szczególnie istotny był konflikt interesów. Człowiek odpowiedzialny za finanse spółki uczestniczył zarazem w przedsięwzięciach, z którymi spółka zawierała umowy. Organy ścigania badały zarówno wpływ tych operacji na księgi Enronu, jak i osobiste korzyści ich uczestników. [3]
Nie każda skomplikowana struktura korporacyjna jest oszustwem. O ocenie decyduje między innymi rzeczywisty podział ryzyka, kontrola nad podmiotami i to, jakie informacje otrzymują inwestorzy. W dokumentach dotyczących Enronu powracał zarzut, że formalna postać transakcji przesłaniała ich gospodarczy sens.
Fastow przyznał się w postępowaniu karnym do udziału w zmowach związanych z oszustwami. We wrześniu 2006 roku został skazany na sześć lat więzienia. Jego sprawa miała też odrębny wymiar cywilny: ugoda z SEC obejmowała zakaz pełnienia funkcji dyrektora lub członka kierownictwa spółki publicznej. [3][4]
Śledztwo prowadzone w dokumentach
FBI, IRS, SEC i prokuratorzy federalni współpracowali w ramach zespołu zajmującego się Enronem. Podczas pierwszego przeszukania siedziby zabezpieczono setki pudeł dokumentów. Ostateczny zbiór był znacznie większy i obejmował również dane elektroniczne oraz rozbudowany materiał z przesłuchań. [1]
Przy takiej sprawie sam podpis pod umową nie wystarcza do odtworzenia decyzji. Potrzebne są kolejne wersje dokumentów, korespondencja, terminy księgowań i zeznania osób, które znały uzgodnienia niewidoczne w oficjalnym opisie transakcji. Dopiero zestawienie tych materiałów pozwala sprawdzić, czy deklarowane przeniesienie ryzyka rzeczywiście nastąpiło.
Znaczenie miał także raport wewnętrznej komisji znany jako raport Powersa. FBI wymienia go jako jeden z elementów, które pomogły ujawnić sposób działania kierownictwa. Dokument wewnętrzny nie zastępował dowodów w procesie, ale porządkował pytania wymagające dalszego dochodzenia. [1]
Dlaczego przy wyrokach trzeba podawać datę
Postępowanie wobec Jeffreya Skillinga trwało także po pierwszym skazaniu. W czerwcu 2013 roku sąd ponownie wymierzył mu karę: 168 miesięcy pozbawienia wolności. [5]
Porozumienie poprzedzające tę decyzję obejmowało rezygnację z dalszego kwestionowania skazania i kary oraz przekazanie około 42 milionów dolarów na rzecz poszkodowanych. Oznaczało to konkretną zmianę w sytuacji procesowej i w możliwości uruchomienia środków dla ofiar. Nie zmieniało upadłości Enronu w zwykłą, nietrafioną inwestycję. [5]
Fastow i Skilling mieli więc różne wyroki oraz odmienny przebieg postępowań. Przyznanie się Fastowa i późniejsze rozstrzygnięcie dotyczące Skillinga stanowią osobne części sprawy Enronu. [4][5]
Strata, której nie widać w nazwie afery
Nazwa przedsiębiorstwa przesłania czasem osoby, które poniosły konsekwencje jego upadku. FBI wymienia utracone oszczędności pracowników i pieniądze inwestorów. Wieloletni proces nie cofa dnia, w którym ktoś traci zatrudnienie lub dowiaduje się, że wartość posiadanych akcji gwałtownie spadła. [1]
Enron pozostaje użytecznym przykładem do czytania dokumentów finansowych, choć sam głośny skandal nie daje prostego przepisu na rozpoznanie kolejnego. W tej sprawie znaczenie miało ustalenie, kto naprawdę kontrolował strony umów, kto ponosił ryzyko i czy wynik ogłaszany publicznie odpowiadał dokumentacji wewnętrznej.
Badanie przepływów pieniędzy pozwoliło powiązać nierzetelne wyniki z decyzjami menedżerów. To te decyzje, umowy i księgowania były przedmiotem postępowań.
Źródła
- FBI: Enron, historia dochodzenia.
- SEC: zarzuty wobec Richarda Causeya i Jeffreya Skillinga.
- SEC: postępowanie i ugoda dotyczące Andrew Fastowa.
- Departament Sprawiedliwości USA: United States v. Andrew S. Fastow.
- Departament Sprawiedliwości USA: United States v. Jeffrey K. Skilling.
Najczęstsze pytania
Co doprowadziło do upadku Enronu?
Spółka ukrywała straty i przedstawiała nierzetelny obraz swojej sytuacji finansowej. Gdy ujawniono problemy, utrata zaufania pogłębiła kryzys; 2 grudnia 2001 roku Enron wystąpił o ochronę przed wierzycielami.
Kim był Andrew Fastow?
Był dyrektorem finansowym Enronu. Kierował też podmiotami uczestniczącymi w kwestionowanych transakcjach. W 2006 roku otrzymał karę sześciu lat więzienia.
Jaki wyrok otrzymał Jeffrey Skilling?
Po wcześniejszym skazaniu jego karę ustalono ponownie w 2013 roku na 168 miesięcy, czyli 14 lat więzienia.