⚠️ Ostrzeżenie: Artykuł zawiera drastyczne opisy przemocy seksualnej, tortur i morderstw. Treść wyjątkowo trudna emocjonalnie. Materiał przeznaczony wyłącznie dla osób pełnoletnich.
Los Angeles, jesień 1977 roku. Miasto, które właśnie przeżywa swój złoty wiek – disco, rozkwit przemysłu filmowego, słoneczne plaże i marzenia o sławie. Ale pod tą błyszczącą powierzchnią, w cieniu wzgórz Hollywood, działa para morderców, którzy wkrótce przejdą do historii jako jedni z najbardziej okrutnych seryjnych zabójców w dziejach Stanów Zjednoczonych. Kenneth Bianchi i Angelo Buono – kuzyni połączeni nie tylko więzami krwi, ale wspólnymi fantazjami o dominacji, kontroli i śmierci.
W ciągu czterech miesięcy, od października 1977 do lutego 1978 roku, para ta porwała, zgwałciła i zamordowała dziesięć młodych kobiet w wieku od 12 do 28 lat. Ich ciała, często nagie, często z widocznymi śladami tortur, były wyrzucane na zboczach wzgórz otaczających Los Angeles – stąd przydomek, który nadała im prasa: „Hillside Strangler” (Dusiciele ze Wzgórz).
Kenneth Bianchi i Angelo Buono: Rodzinne Więzi Zła
Aby zrozumieć mechanizm działania Hillside Stranglerów, trzeba najpierw zrozumieć ich relację. Kenneth Alessio Bianchi urodził się 22 maja 1951 roku w Rochester w stanie Nowy Jork. Jego matka była alkoholiczką, a ojciec opuścił rodzinę, gdy Kenneth miał zaledwie rok. Wychowywał się w atmosferze chaosu, zaniedbania i przemocy domowej. Jako dziecko wykazywał zaburzenia emocjonalne – miał problemy z kontrolowaniem gniewu, przejawiał okrucieństwo wobec zwierząt, a w szkole był izolowany i agresywny.
Angelo Buono, starszy od Kennetha o dziesięć lat (urodzony 5 października 1934), był synem swojej matki – dominującej, manipulującej kobiety o imieniu Jenny. Buono dorastał w atmosferze, w której kobiety były traktowane jako przedmioty, jako narzędzia do zaspokajania potrzeb mężczyzn. Już jako nastolatek wykazywał skrajny brak empatii wobec płci przeciwnej. W wieku 16 lat zgwałcił swoją pierwszą ofiarę, ale uniknął poważnych konsekwencji dzięki interwencji rodziny.
Kuzyni spotkali się na poważnie dopiero w 1975 roku, gdy 24-letni Kenneth przeprowadził się do Los Angeles, uciekając przed coraz poważniejszymi problemami prawnymi w Rochester. Angelo, który prowadził własny warsztat tapicerski w Glendale, przyjął kuzyna pod swój dach. Początkowo wydawało się, że Kenneth znalazł stabilizację – pomagał w warsztacie, mieszkał w domu Angelo. Ale szybko okazało się, że dwóch mężczyzn o podobnych skłonnościach psychopatycznych, zamkniętych w jednym mieszkaniu, tworzy mieszankę wybuchową.
Angelo był dominujący – to on wprowadził Kennetha w świat prostytucji, handlu narkotykami i przestępczości. Ale przede wszystkim to on wpoił kuzynowi swoją filozofię: że kobiety są niższe, że zasługują na cierpienie, że przemoc wobec nich jest nie tylko dopuszczalna, ale wręcz pożądana. Kenneth, zawsze poszukujący autorytetu i akceptacji, poddał się tej indoktrynacji bez reszty.
Metoda Działania: Policjanci z Piekła Rodem
Co wyróżniało Hillside Stranglerów na tle innych seryjnych morderców, to niezwykle przemyślana metoda pozyskiwania ofiar. Bianchi i Buono nie działali chaotycznie, nie atakowali przypadkowych przechodniów na ulicy. Zamiast tego wykorzystywali jeden z najstarszych i najskuteczniejszych trików przestępczych: udawali policjantów.
W 1977 roku Los Angeles było miastem, w którym prostytucja była powszechnym zjawiskiem, szczególnie w dzielnicach Hollywood i Glendale. Kobiety sprzedające swoje ciała były grupą wrażliwą, izolowaną społecznie, często narkotycznie uzależnioną. Dla Bianchiego i Buono były idealnymi celami – łatwo było je zwerbować, jeszcze łatwiej zniknąć z ich życia, bo nikt nie zgłaszał zaginięć prostytutek.
Kuzyni używali fałszywych odznak policyjnych i migającego światełka umieszczonego na desce rozdzielczej samochodu – był to żółty Ford Pinto, potem również inne pojazdy. Podjeżdżali do kobiet pracujących na ulicach Hollywood Boulevard lub Sunset Strip, przedstawiali się jako detektywi z wydziału walki z prostytucją. Grozili aresztowaniem, ale „proponowali” alternatywę: jazdę na komisariat w celu „przesłuchania” lub „wypisania mandatu”.
Kobiety, przestraszone perspektywą aresztowania, zazwyczaj godziły się na wsiadnięcie do samochodu. Wtedy Bianchi i Buono wykorzystywali element zaskoczenia. Jedna z ofiar później relacjonowała: „Myślałam, że to prawdziwi gliniarze. Mieli odznaki, mundury wyglądały autentycznie. Gdy wsiadłam do samochodu, poczułam, że coś jest nie tak, ale było już za późno. Drzwi były zamknięte na klucz, a ci dwaj spojrzeli na siebie w sposób, który przerażał.”
Ofiary były wywożone do mieszkania Buono w Glendale, gdzie w piwnicy lub sypialniach odbywało się piekło. Kuzyni stosowali systematyczną torturę, która była częścią ich seksualnego rytuału. Używali elektrycznych kabli do rażenia prądem, wstrzykiwali ofiarom środki uspokajające i narkotyki, by utrzymać je przy życiu jak najdłużej, jednocześnie zadając im ból. Gwałcili je wielokrotnie, często nagrywając akty przemocy na taśmach audio (które nigdy nie zostały odnalezione, choć obaj przyznali się do ich nagrywania).
Chronologia Zbrodni: Cztery Miesiące Terroru
Ofiara 1: Yolanda Washington (18 października 1977)
Dziewiętnastoletnia prostytutka pracująca w Hollywood. Bianchi i Buono podjechali do niej fałszywym radiowozem, przedstawili się jako policjanci. Yolanda wsiadła do samochodu – była to pierwsza ofiara, na której kuzyni przetestowali swoją metodę. Jej ciało znaleziono następnego dnia na zboczu wzgórza w okolicy Forest Lawn Memorial Park. Była naga, z widocznymi śladami duszenia, gwałtu i elektrycznych oparzeń.
Ofiary 2-3: Judy Miller (31 października) i Lissa Kastin (6 listopada)
Judy Miller, piętnastoletnia uciekinierka z domu, zaginęła w noc Halloween. Jej ciało znaleziono na wzgórzu La Crescenta. Lissa Kastin, dwudziestojednoletnia kelnerka, została porwana w drodze z pracy. Obie kobiety nosiły ślady identycznej tortury – ślady kabli elektrycznych na udach i piersiach, co wskazywało, że oprawcy używali ich ciał jak laboratorium eksperymentalnego.
Ofiara 4: Kathleen Robinson (17 listopada)
Siedemnastoletnia Kathleen była pierwszą ofiarą, która nie była prostytutką. Studiowała w szkole średniej, wracała wieczorem z biblioteki. To porwanie pokazało, że Bianchi i Buono już nie ograniczają się do „łatwych celów” – stają się coraz bardziej pewni siebie i coraz bardziej niebezpieczni.
Ofiary 5-8: Grudzień 1977 – Eskalacja
W grudniu doszło do czterech zabójstw w ciągu trzech tygodni: Kristina Weckler (20 lat), Jane King (28 lat), Lauren Wagner (18 lat) i Kimberly Martin (17 lat). Zwłoki Laureny Wagner odnaleziono na wzgórzu Mount Washington – leżała naga, przywiązana do drzewa sznurami, z widocznymi śladami oparzeń od papierosów na całym ciele.
Ostatnie ofiary: Styczeń-Luty 1978
Cindy Hudspeth (20 lat) i Kristina Weckler (już wcześniej wspomniana) to ostatnie znane ofiary. Po lutym 1978 roku zabójstwa nagle ustały. Dlaczego? Kenneth Bianchi, pod naciskiem Angelo, przeprowadził się do rodzinnego Rochester, gdzie kontynuował samodzielnie swoje zbrodnie (ale już nie zabójstwa – dopiero później, w 1979, dokonał dwóch morderstw w Bellingham).
Śledztwo: Chaos i Brak Współpracy
Śledztwo w sprawie Hillside Strangler początkowo było prowadzone chaotycznie. Los Angeles Police Department (LAPD), szeryf hrabstwa Los Angeles i policja z Glendale prowadziły trzy osobne dochodzenia, nie dzieląc się informacjami. Wszystkie służby zgodnie zakładały, że morderca jest jeden – stąd nazwa „Strangler” w liczbie pojedynczej. Nikt nie podejrzewał, że mamy do czynienia z parą.
Kluczowym momentem było znalezienie ciała Kristiny Weckler. Na jej nadgarstkach znaleziono ślady wiązania, które wykonano specyficznym węzłem – tzw. węzłem marynarskim. Eksperci od BDSM i praktyk seksualnych rozpoznali w tym elementy bondage’u. Śledczy zaczęli szukać mężczyzn z zainteresowaniami sado-masochistycznymi.
Ale prawdziwy przełom nadszedł dopiero w styczniu 1979 roku, gdy Kenneth Bianchi został aresztowany w Bellingham w stanie Waszyngton za zamordowanie dwóch studentek uniwersytetu. Podczas przesłuchań policjanci z Bellingham zauważyli podobieństwa między stylem zabijania Bianchiego a Hillside Strangler. Powiadomili LAPD.
Aresztowanie i Proces: Choroba Osobowości czy Manipulacja?
Gdy Kenneth Bianchi został przekazany władzom Kalifornii, rozpoczęła się jedna z najbardziej zawiłych i kontrowersyjnych spraw sądowych w historii Stanów Zjednoczonych. Bianchi, zdesperowany uniknięciem kary śmierci, postanowił wykorzystać nowy w ówczesnej psychiatrii koncept: zaburzenie osobowości wielorakiej (DID), wcześniej znane jako osobowość wieloraka.
Podczas przesłuchań Bianchi zaczął „przełączać” się między „Kenny’m” – miłym, uroczym, współpracującym młodym człowiekiem – a „Steve’em” – agresywnym, brutalnym alter ego, które miało być odpowiedzialne za zabójstwa. Kilku psychiatrów zaangażowanych w obronę faktycznie uwierzyło w tę diagnozę, twierdząc, że Bianchi cierpi na DID spowodowane traumą dzieciństwa.
Ale prokuratorzy nie dali się nabrać. Zatrudnili dr. Martina Orne’a, jednego z najwybitniejszych specjalistów od hipnozy i osobowości wielorakiej. Orne przeprowadził serię testów z Bianchim i wykrył manipulację. W swoim zeznaniu stwierdził: „Pan Bianchi symuluje. Nie ma DID. Jest inteligentnym socjopatą, który próbuje oszukać system.”
Strategia obronna zawaliła się. Bianchi, zdając sobie sprawę, że uniknięcie odpowiedzialności jest niemożliwe, zdecydował się na współpracę z prokuraturą. Złożył obszerne zeznania przeciwko Angelo Buono, w zamian za możliwość odbywania kary w łagodniejszym więzieniu i uniknięcie wyroku śmierci.
Proces Angelo Buono trwał dwa lata (1981-1983). Obrona próbowała zdyskredytować Bianchiego jako kłamcę i manipulatora, ale dowody były przytłaczające: ślady DNA, odciski palców, zeznania ocalałych ofiar (kilka kobiet zdołało uciec przed śmiercią i zidentyfikować oprawców), fizyczne dowody z mieszkania Buono.
Wyroki i Losy Morderców
Angelo Buono został uznany winnym dziewięciu z dziesięciu zarzutów o morderstwo. Sędzia, Ronald George, w uzasadnieniu wyroku stwierdził: „To, co pan zrobił tym kobietom, przekracza wszelkie granice ludzkiego okrucieństwa. Jest pan potworem, który nie zasługuje na życie.” Buono został skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności bez możliwości zwolnienia warunkowego.
Przez 22 lata Buono przebywał w więzieniu stanowym Calipatria w Kalifornii, gdzie prowadził warsztat tapicerski dla innych więźniów. Nigdy nie okazał skruchy, nigdy nie przyznał się do winy. Zmarł 21 września 2002 roku na zawał serca w swojej celi. Miał 67 lat.
Kenneth Bianchi został skazany na dożywocie za morderstwa w Kalifornii oraz dodatkowe wyroki za zabójstwa w Bellingham. Początkowo przebywał w więzieniu w Walla Walla w stanie Waszyngton, gdzie ożenił się (po raz drugi) z kobietą, która poznała go jako więźnia. Później został przeniesiony do więzienia w Oregonie.
W przeciwieństwie do Buono, Bianchi stopniowo przyznawał się do winy i wykazywał skruchę. Uczestniczył w programach terapeutycznych, napisał kilka listów do rodzin ofiar przeproszających o zniszczenie, jakie wyrządził. W wywiadzie z 2007 roku stwierdził: „Byłem wtedy potworem. Pozwoliłem Angelo zmienić mnie w potwora. Nie mam usprawiedliwienia.”
Dziedzictwo: Zmiana Podejścia do Seryjnych Morderców
Sprawa Hillside Strangler przyczyniła się do kilku istotnych zmian w amerykańskim systemie ścigania przestępczości:
-
Współpraca między agencjami: Po skandalu z brakiem koordynacji między LAPD a szeryfem hrabstwa, wprowadzono procedury wymuszające współdzielenie informacji w sprawach seryjnych zabójców.
-
Profilowanie kryminalne: FBI zaczęło traktować serio zjawisko podwójnych seryjnych morderców (team killers), tworząc specjalne profile psychologiczne dla tego typu sprawców.
-
Krytyka DID w sądzie: Sprawa Bianchiego stała się punktem zwrotnym w akceptowaniu diagnozy osobowości wielorakiej jako obrony w sprawach karnych. Sądy zaczęły podchodzić do tej diagnozy z większą ostrożnością.
Podsumowanie
Hillside Strangler to historia o tym, jak dwóch mężczyzn, z których każdy z osobna był niebezpieczny, stworzyło razem maszynę do zabijania. Angelo Buono był mózgiem – metodycznym, zorganizowanym, bezlitosnym. Kenneth Bianchi był wykonawcą – potrzebującym akceptacji, podatnym na manipulację, gotowym na wszystko, by zyskać aprobatę starszego kuzyna.
Ich zbrodnie pokazały, że zło rodzi się nie tylko w samotności, ale może się wzmacniać w parach, w więziach krwi, we wspólnych fantazjach. Los Angeles nigdy nie było już takie samo – wzgórza Hollywood, które kiedyś symbolizowały marzenia i sławę, na zawsze pozostaną również miejscem, gdzie pochowano ofiary dwóch potworów.
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!