Todd Kohlhepp: Zabójca z Amazon Reviews
"Historia agenta nieruchomości, który prowadził podwójne życie. Zabijał, porywał, a narzędzia zbrodni recenzował na Amazonie."
Spis Treści
W świecie, gdzie cyfrowy ślad jest niemal niemożliwy do zatarcia, historia Todda Kohlheppa wyróżnia się jako przerażający przykład arogancji. Szanowany agent nieruchomości, właściciel firmy, człowiek sukcesu. A za zamkniętymi drzwiami – sadystyczny morderca i porywacz, który o swoich zbrodniach pisał w recenzjach na Amazonie, drwiąc z organów ścigania i nieświadomych niczego konsumentów.
To historia o tym, jak cienka jest granica między normalnością a potworem, i o tym, jak jeden z najbardziej poszukiwanych morderców ukrywał się na widoku, recenzując kłódki, którymi więził swoje ofiary.
Superbike Motorsports: Masakra w biały dzień
6 listopada 2003 roku, w małym miasteczku Chesnee w Karolinie Południowej, doszło do zbrodni, która wstrząsnęła lokalną społecznością. W sklepie motocyklowym Superbike Motorsports znaleziono cztery ciała.
Scott Ponder (30 lat), właściciel sklepu, jego matka Beverly Guy (52 lata), mechanik Chris Sherbert (30 lat) i księgowy Brian Lucas (29 lat) zostali zastrzeleni z zimną krwią. Sprawca działał szybko i precyzyjnie. Nie zabrał pieniędzy z kasy, nie ukradł motocykli. Przyszedł, by zabić.
Przez 13 lat sprawa pozostawała niewyjaśniona. Policja była bezradna. Powstawały teorie o porachunkach narkotykowych, zemście gangów, a nawet o nieudanym napadzie. Nikt nie podejrzewał, że mordercą był niezadowolony klient, który poczuł się urażony obsługą i postanowił “wymierzyć sprawiedliwość”. Todd Kohlhepp, wówczas początkujący w branży nieruchomości, wszedł do sklepu, wymienił kilka zdań, a potem metodycznie wyeliminował wszystkich obecnych.
Jak sam później przyznał, ćwiczył strzelanie do celu, by móc zabić szybko i skutecznie. Po wszystkim po prostu wyszedł i wrócił do swojego życia.
”Agent Nieruchomości Roku”
Przez kolejną dekadę Kohlhepp budował swoje imperium. Założył własną agencję nieruchomości, “Todd Kohlhepp & Associates”. Zatrudniał ludzi, sprzedawał domy, zarabiał duże pieniądze. Był znany ze swojego agresywnego, ale skutecznego stylu bycia. Miał licencję pilota, motocykl, pokaźną kolekcję broni i działkę o powierzchni 95 akrów w pobliżu Woodruff, którą ogrodził wysokim płotem i oznaczył tabliczkami “Teren prywatny. Wstęp wzbroniony”.
Dla sąsiadów był nieco ekscentrycznym, ale pomocnym gościem, który lubił czyścić swoją posesję i spędzać tam czas. Nikt nie wiedział, że ta działka wkrótce stanie się miejscem rodem z horroru.
Zaginięcie Kali Brown i Charlie’go Carvera
31 sierpnia 2016 roku zgłoszono zaginięcie młodej pary: Kali Brown (30 lat) i jej chłopaka Charlie’go Carvera (32 lata). Ostatni raz byli widziani, gdy jechali na spotkanie z potencjalnym pracodawcą – Toddem Kohlheppem. Mieli pomóc mu w sprzątaniu i karczowaniu jego posiadłości.
Przez dwa miesiące nie było po nich śladu. Jednak na facebookowym profilu Charlie’go zaczęły pojawiać się dziwne posty. Ktoś pisał, że para ma się dobrze, że wyjechali, że chcą zacząć nowe życie. Rodzina i przyjaciele wiedzieli, że to nie jest styl Charlie’go. Podejrzewali najgorsze.
Policja namierzyła sygnał z telefonu pary w okolicy posiadłości Kohlheppa. 3 listopada 2016 roku funkcjonariusze wkroczyli na teren działki. Podczas przeszukania usłyszeli ciche dobijanie się dochodzące z wielkiego, metalowego kontenera transportowego.
Gdy otworzyli drzwi, zobaczyli scenę, która na zawsze pozostanie w ich pamięci. W ciemnym, dusznym kontenerze, przykuta łańcuchem za szyję “jak pies”, siedziała Kala Brown. Była brudna, przerażona, ale żywa. Powiedziała policjantom tylko jedno zdanie, które przypieczętowało los Kohlheppa: “Todd Kohlhepp zastrzelił Charlie’go Carvera trzy razy w klatkę piersiową, zawinął go w niebieską plandekę i wsadził do łyżki traktora”.
Recenzje z Piekła Rodem
Podczas gdy śledczy przeczesywali posiadłość, odkrywając kolejne makabryczne znaleziska (w tym ciało Charlie’go w płytkim grobie oraz szczątki innej pary, zaginionej rok wcześniej – Meagan Coxie i Johnny’ego Coxie), internetowi detektywi dokonali własnego, szokującego odkrycia.
Todd Kohlhepp był aktywnym użytkownikiem Amazona. Pod swoim nazwiskiem lub nickiem “me” zostawiał recenzje produktów, które – jak się okazało – wykorzystywał do swoich zbrodni.
Oto co pisał:
- **O kłódce: ** “solidne zamki… mam na nich 5 kontenerów transportowych… nikt się jeszcze do nich nie włamał…” (Recenzja, która nabrała przerażającego znaczenia w kontekście więzienia Kali Brown).
- **O nożu: ** “nie kupiłem go, żeby kroić warzywa… ale tnie świetnie”.
- **O składanej łopacie: ** *“Trzymaj w samochodzie na wypadek, gdybyś musiał ukryć ciała, a zostawiłeś pełnowymiarową łopatę w domu…
nie, żartuję, kupiłem ją do kominka”* lub “świetna, jak trzeba coś zakopać w lesie”.
- **O pile łańcuchowej: ** “Działa doskonale… Użyłem jej do wycięcia kilku drzew i… innych rzeczy”.
Ludzie czytali te recenzje i myśleli, że to tylko czarny, specyficzny humor. Nikt nie brał ich na poważnie. Tymczasem Kohlhepp wprost komunikował światu, co robi. To była jego gra, sposób na poczucie wyższości i kontroli.
Koniec Gry
Po uwolnieniu Kali Brown, Kohlhepp został aresztowany. W obliczu przytłaczających dowodów i zeznań ocalałej ofiary, zdecydował się na współpracę, by uniknąć kary śmierci.
Przyznał się do zamordowania 7 osób:
- Scott Ponder (Superbike Motorsports)
- Beverly Guy (Superbike Motorsports)
- Chris Sherbert (Superbike Motorsports)
- Brian Lucas (Superbike Motorsports)
- Charlie Carver (zastrzelony na oczach Kali Brown)
- Johnny Coxie (zastrzelony w grudniu 2015)
- Meagan Coxie (zastrzelona w grudniu 2015, po tym jak była więziona w kontenerze)
Kala Brown zeznała, że Kohlhepp był brutalny i gwałcił ją wielokrotnie podczas jej uwięzienia. Pokazywał jej groby poprzednich ofiar, grożąc, że jeśli spróbuje uciec, skończy tak samo.
W 2017 roku Todd Kohlhepp został skazany na siedem kar dożywocia z rzędu, plus dodatkowe 60 lat za porwanie i napaść na tle seksualnym. Nie ma możliwości ubiegania się o zwolnienie warunkowe.
Dlaczego ta sprawa jest inna?
Przypadek Todda Kohlheppa jest przerażający z kilku powodów. Po pierwsze, pokazuje banalność zła. Kohlhepp był facetem, który sprzedawał domy twoim znajomym, pił kawę w lokalnej kawiarni, żartował w internecie. Nie ukrywał się w cieniu – stał w pełnym świetle.
Po drugie, wykorzystanie Amazona jako platformy do “chwalenia się” zbrodniami jest czymś bezprecedensowym. Pokazuje to psychopatyczną potrzebę uznania i całkowity brak empatii. Dla niego ofiary były tylko przedmiotami, tak samo jak kłódki czy łopaty, które kupował.
Po trzecie, arogancja. Kohlhepp wierzył, że jest nietykalny. Że jest mądrzejszy od wszystkich. I przez wiele lat, niestety, miał rację. Gdyby nie odważna rodzina Kali Brown i sygnał z telefonu komórkowego, być może jego “kolekcja” w kontenerach na 95-akrowej działce wciąż by rosła.
Akta Śledcze (Komentarze)
Dodaj wpis do akt
Wczytywanie zeznań...