© 2026 Archiwum Zbrodni

Ian Brady i Myra Hindley: Mordercy z Moors
Fot. Wikipedia / Domena Publiczna
Rozwiązana

Ian Brady i Myra Hindley: Mordercy z Moors

Autor tekstu Alicja Janowska
Data 23 maja 2026
Czas czytania 7 min
Lokalizacja Manchester, UK

Para satanistów, którzy porywali, torturowali i mordowali dzieci na wrzosowiskach. Ich nagrania audio z tortur wstrząsnęły światem. On zmarł w 2017, ona w 2002.

🔊 Posłuchaj: Ian Brady i Myra Hindley: Mordercy z Moors

Wersja audio artykułu wygenerowana przez AI

⚠️ Ostrzeżenie: Artykuł zawiera opisy przemocy, w tym przemocy wobec dzieci. Materiał przeznaczony wyłącznie dla osób pełnoletnich.

Mgła wisiała nisko nad wrzosowiskami Saddleworth Moor. Wilgotne powietrze wypełniał zapach torfu i wilgnięcia. To właśnie tam, w surowym, bezlitośnym krajobrazie północnej Anglii, Ian Brady i Myra Hindley zakopywali ciała swoich ofiar. Były to dzieci, które porwali z ulic. Torturowali je w zimnych pomieszczeniach. Następnie pozbawiali życia z chłodną, kalkulowaną precyzją. Gdy w październiku 1965 roku policja odtworzyła w sądzie nagranie audio z ostatnich chwil 10-letniej Lesley Ann Downey, wielu obecnych straciło przytomność. To nie była zwykła zbrodnia. To był akt czystego, niepojętego zła.

Ian Brady — architekt zniszczenia

Ian Stewart Brady urodził się 2 stycznia 1938 roku w Glasgow, w Szkocji. Jego dzieciństwo było chaotyczne. Matka była służącą, która oddała go do adopcji. Wychowywała go rodzina przybrana w Manchesterze. Już od najmłodszych lat Brady przejawiał skłonności do przemocy i okrucieństwa. W szkole miał opinię wandala. Jego fascynacje — Hitlerem, nazizmem, satanizmem i dziełami Markiza de Sade — budziły niepokój nauczycieli i rówieśników.

Brady był człowiekiem wyjątkowo inteligentnym, ale też głęboko zepsutym. Czytał dzieła filozoficzne i literaturę o charakterze nihilistycznym. Doszukiwał się w nich uzasadnienia dla własnych, mrocznych pragnień. W przeciwieństwie do pozornie przystępnego Jeffrey Dahmera czy maskującego się za klauna Johna Wayne’a Gacy’ego, Brady nie próbował ukrywać swojej pogardy dla społeczeństwa. Był arogancki, cyniczny i przekonany o własnej wyższości moralnej. Uważał, że zwykłe reguły nie dotyczą geniuszu, jakim się mianował.

Mroczne inspiracje

Brady fascynował się ideami Friedricha Nietzschego. Szczególnie koncepcją nadczłowieka. Wierzył, że znajduje się ponad konwencjonalną moralnością. Jego biblioteka zawierała dzieła dotyczące nazizmu, satanizmu i sadyzmu. Czytał biografie Hitlera i Stalina. Szukał w nich wzorców dla własnego życia. Wszystko to budowało w nim przekonanie, że przemoc jest nie tylko dopuszczalna, ale wręcz pożądana.

Myra Hindley — diabelska muza

Myra Hindley przyszła na świat 23 lipca 1942 roku w Manchesterze. W przeciwieństwie do Brady’ego, jej dzieciństwo było pozornie normalne. Choć naznaczone trudnościami rodzinnymi. Ojciec był alkoholikiem, a matka cierpiała na depresję. Myra pracowała jako sekretarka w firmie chemicznej. W 1961 roku poznała tam Brada. Dla niej było to spotkanie, które zaważyło na całym jej życiu. I na śmierci pięciorga niewinnych dzieci.

Hindley szybko stała się uczennicą Brady’ego. Przyjęła jego poglądy, fascynację satanizmem i przekonanie o wyższości ponad prawem. Brady wprowadził ją w świat pornografii, przemocy i okultyzmu. Myra, szukając akceptacji i miłości, poddała się jego woli w sposób całkowity. Stała się nie tylko wspólniczką. Była aktywną uczestniczką zbrodni. Przyszłość pokaże, że jej rola była znacznie większa, niż początkowo sądzono.

Przemiana w potwora

Myra przeszła radykalną przemianę pod wpływem Brady’ego. Zmieniła sposób ubierania się. Zaczęła nosić ciemne ubrania i mocny makijaż. Przybrała nazwisko Brady po ślubie, który odbył się w więzieniu. Była zafascynowana jego inteligencją i charyzmą. Nie widziała w nim potwora. Widziała geniusza, który wybrał ją na swoją partnerkę. To poczucie wyjątkowości sprawiło, że była gotowa na wszystko.

Pierwsza kropla krwi

12 lipca 1963 roku — wtedy wszystko się zaczęło. Ofiarą była Pauline Reade, 16-letnia dziewczyna. Wyszła z domu na wieczorną zabawę taneczną. Brady i Hindley zwabili ją do samochodu, obiecując podwiezienie. Zamiast tego zawieźli ją na wrzosowiska Saddleworth Moor. Brady zgwałcił ją, a następnie poderżnął gardło. Hindley trzymała psa na smyczy, by jego szczekanie zagłuszało krzyki ofiary. Ciało zakopali w torfowisku.

Kolejne zabójstwa następowały z przerażającą regularnością. 23 listopada 1963 roku zginął John Kilbride, 12-letni chłopiec porwany z kina. 16 czerwca 1964 roku zaginęła Keith Bennett, również 12 lat. Do dziś jego ciało nie zostało odnalezione. Mimo że Brady wskazywał rzekome miejsca zakopania. Rodzina Keitha nigdy nie miała szansy pochować syna. To jedna z najtrwalszych ran, jakie para zadała światu.

Cicha dominacja

Brady kontrolował każdy aspekt życia Hindley. Decydował o tym, co robią, kogo wybierają, jak przeprowadzają zbrodnie. Jednak Hindley nie była bierną lalką. Aktywnie uczestniczyła w planowaniu i wykonaniu porwań. To ona często zagadywała ofiary. Zdobywała ich zaufanie, zanim Brady wkroczył do akcji. Byli zgraną zabójczą parą, która doskonale się uzupełniała.

Tortury Lesley Ann Downey

Najbardziej wstrząsającym z ich zbrodni było porwanie Lesley Ann Downey. Była 10-letnią dziewczynką. Jej los przypieczętowano 26 grudnia 1964 roku. To był drugi dzień świąt Bożego Narodzenia. Brady i Hindley zwabili dziecko do domu Hindley przy 16 Wardle Brook Avenue w Hattersley. To, co tam się wydarzyło, przekracza ludzkie pojęcie okrucieństwa.

Dziecko zostało związane, nagie. Następnie poddane torturom seksualnym i fizycznym. Brady i Hindley nagrali całe zajście na taśmę audio. Na nagraniu słychać płacz dziecka. Słychać błagania o życie i matkę. Można usłyszeć głos Hindley wydający polecenia. Wyzywa Lesley Ann na wulgarny sposób. Gdy taśma została odtworzona w sądzie w 1966 roku, ława przysięgłych i obserwatorzy przeżyli szok. Wielu płakało, niektórzy mdleli. Sędzia nakazał przerwę, by umożliwić zebranie się w sobie obecnym.

“Proszę, mamo, pomóż mi…” — ostatnie słowa Lesley Ann Downey nagrane przez morderców. Odtworzone w sądzie i wryte w zbiorową pamięć brytyjskiego społeczeństwa na zawsze.

Lesley Ann została uduszona. Jej ciało zakopane na wrzosowiskach. Znaleziono je dopiero po aresztowaniu pary. Dzięki fotografii, którą Hindley beztrosko zrobiła nad jej grobem.

Ostatnia ofiara i upadek

Ostatnią ofiarą pary był Edward Evans, 17-letni młodzieniec. 6 października 1965 roku Brady zaprosił go do domu Hindley. Zamordował go siekierą na oczach Hindley i jej szwagra, Davida Smitha. To właśnie ten błąd okazał się fatalny w skutkach dla morderców. Smith, przerażony tym, co zobaczył, zgłosił sprawę policji następnego ranka.

Policja przeszukała dom Hindley. Natrafiła na dowody, które zaważyły na losie pary. Znaleziono torbę zawierającą amunicję. Były tam książki o satanizmie. Ale przede wszystkim — taśmę audio z tortur Lesley Ann. Odkryto zdjęcia ukazujące Hindley pozującą nad jej grobem. Brady i Hindley zostali aresztowani w ciągu kilku godzin. W przeciwieństwie do Marc Dutroux, którego zatrzymanie było wynikiem długiego śledztwa, aresztowanie pary z Moors było nagłe. Bezpośrednim następstwem jednej, przerażającej nocy.

Proces i wyroki

Proces rozpoczął się w kwietniu 1966 roku przed Sądem Kryminalnym w Chester. Trwał czternaście dni. Obrońcy próbowali przedstawić Hindley jako bierną ofiarę manipulacji Brady’ego. Jednak dowody — w szczególności nagranie audio i zdjęcia — uczyniły tę linię obrony niemożliwą do utrzymania. Hindley siedziała w ławie oskarżonych z kamienny wyrazem twarzy. Rzadko okazywała jakiekolwiek emocje.

6 maja 1966 roku ława przysięgłych uznała oboje za winnych. Sędzia Mr. Justice Fenton Atkinson wygłosił wyrok. Było to dożywocie dla obojga. Z zaleceniem, by nigdy nie opuszczali więzienia. W przypadku Hindley był to pierwszy wyrok dożywocia dla kobiety w Wielkiej Brytanii. Od czasów zawieszenia kary śmierci. Sędzia nazwał Brady’ego “niebezpiecznie upośledzonym”. Zasugerował, że nigdy nie powinien być wypuszczony na wolność.

Życie za kratkami

Ian Brady spędził w więzieniu i szpitalach psychiatrycznych ponad pięćdziesiąt lat. Przez większość tego czasu przebywał w szpitalu Ashworth na północy Anglii. Leczono go tam na schizofrenię paranoidalną. Brady wielokrotnie wnosił o prawo do śmierci. Domagał się transferu z powrotem do zwykłego więzienia. Chciał zagłodzić się na śmierć. Wszystkie wnioski były odrzucane. 15 maja 2017 roku zmarł w wieku 79 lat. Na oddziale ochrony dla więźniów wymagających stałej opieki medycznej. Do końca odmawiał ujawnienia miejsca pochówku Keitha Bennetta. Okazywał ostatni akt sadystycznej władzy nad rodziną ofiary.

Myra Hindley odsiadywała wyrok dożywocia w różnych brytyjskich więzieniach. W latach 90. ubiegłego wieku podjęła próbę rehabilitacji. Nawróciła się na katolicyzm. Uzyskała dyplom z politologii. Wielokrotnie apelowała o zwolnienie warunkowe. Jej prośby spotkały się z ogromnym sprzeciwem opinii publicznej. Brytyjski Trybunał Sprawiedliwości wielokrotnie podtrzymywał decyzję o dożywociu. 15 listopada 2002 roku Hindley zmarła w szpitalu więziennym w Suffolku. Miała 60 lat. Przyczyną śmierci była niewydolność serca. Do ostatnich dni utrzymywała, że jej rola w zbrodniach była mniejsza, niż sądzono. Twierdzenie to nikt już nie brał poważnie.

Puste miejsce na wrzosowisku

Do dziś Saddleworth Moor pozostaje przeklętym miejscem. Rodziny ofiar regularnie wracają tam. Szukają śladów Keitha Bennetta. W 2022 roku policja przeszukiwała obszar na nowo. Pojawiły się niepotwierdzone informacje o możliwym miejscu ukrycia zwłok. Poszukiwania zakończyły się jednak fiaskiem. Wrzosowiska zachowały swoją ostatnią, mroczną tajemnicę.

Sprawa Brady’ego i Hindley zmieniła brytyjskie społeczeństwo. Przyczyniła się do zaostrzenia przepisów dotyczących ochrony dzieci. Rozwój psychologii kryminalnej i zmiana podejścia do zbrodni popełnianych przez pary. Podobnie jak Josef Fritzl czy wspomniany już Marc Dutroux, Brady i Hindley stali się symbolem tego, jak głęboko zło może zakorzenić się w zwykłym domu. Za zamkniętymi drzwiami, które nikt nie podejrzewa o skrywanie piekła.

Epilog

Ian Brady i Myra Hindley zamordowali pięcioro dzieci. Zrujnowali pięć rodzin. Na zawsze naznaczyli brytyjską zbiorową pamięć jako personifikacja absolutnego zła. Ich zbrodnie były tak ponure, że nazwiska morderców stały się synonimami potworności. Wrzosowiska Saddleworth Moor — miejscem pamięci o niewinności brutalnie odebranej. Gdy wiatr przewiewa tamtejsze wrzosy, niektórzy mówią, że słychać jeszcze echa przeszłości. Krzyki dzieci, które nigdy nie wróciły do domu.

Tagi

Udostępnij:

Komentarze

Zaloguj się przez Facebook, aby dodać komentarz. Twoje komentarze są moderowane.