Zodiak: To mówi Zodiak...
"Morderca, artysta, szifrowacz. Człowiek, który sterroryzował San Francisco i nigdy nie został złapany."
San Francisco, koniec lat 60. Ery hipisów towarzyszy mroczny cień. Cień człowieka, który sam siebie nazwał Zodiakiem. Zabijał młodych ludzi w ustronnych miejscach, a potem drwił z policji w listach wysyłanych do gazet. “This is the Zodiac speaking…” – to zdanie stało się symbolem strachu.
Morderstwo jako Performance
Zodiak zaatakował co najmniej 4 razy (potwierdzone 5 ofiar śmiertelnych, 2 osoby przeżyły). Strzelał do par w samochodach (Herman Road, Blue Rock Springs), dźgał piknikowiczów nad jeziorem Berryessa i zastrzelił taksówkarza w centrum miasta (Paul Stine).
Atak nad jeziorem Berryessa był najbardziej teatralny. Zodiak podszedł do ofiar (Cecelia Shepard i Bryan Hartnell) w czarnym kapturze katowskim z białym symbolem przekreślonego koła (celownika) na piersi. Miał pistolet i nóż. Związał ich, a potem dźgał metodycznie. Na drzwiach ich samochodu napisał daty swoich zbrodni.
Szyfry i Groźby
To, co wyróżniało Zodiaka, to jego komunikacja. Wysyłał do “San Francisco Chronicle” i innych gazet listy z fragmentami szyfrów. Groził, że jeśli nie opublikują ich na pierwszej stronie, zacznie zabijać masowo (“zrobię sobie niewolników w zaświatach”).
Jeden z szyfrów (Z340) został odczytany dopiero w 2020 roku przez zespół matematyków i programistów! Zodiak pisał w nim: “Mam nadzieję, że dobrze się bawicie próbując mnie złapać… Nie boję się komory gazowej, bo wyśle mnie ona do raju szybciej”.
Groził też wysadzeniem autobusu szkolnego i strzelaniem do dzieci (“zbieranie małych owieczek”). To wywołało w Kalifornii psychozę strachu, podobną do tej, jaką wywołał Karol Kot w Krakowie, atakując przypadkowe osoby. Obaj sprawcy czerpali satysfakcję nie tylko z zabijania, ale z władzy nad społeczeństwem, z bycia “celebrytą zbrodni”.
Podejrzani
Policja przesłuchiwała tysiące osób. Najważniejszym podejrzanym był Arthur Leigh Allen – pedofil, który miał zegarek marki Zodiac, wojskowe buty (jak ślady na miejscu zbrodni) i mówił znajomym, że chciałby zabijać ludzi i nazywać się Zodiak. Jednak badania DNA i grafologiczne nigdy go nie powiązały w 100% ze sprawą (choć dowody były poszlakowe silne).
Legenda
Zodiak zamilkł w latach 70. Dlaczego? Może umarł? Może trafił do więzienia za inne przestępstwo? A może po prostu znudziła mu się gra?
Sprawa Zodiaka pozostaje “świętym graalem” kryminalistyki. Zainspirowała “Brudnego Harry’ego” (postać Scorpio) i arcydzieło Davida Finchera “Zodiak”. To mroczne przypomnienie, że nie każda zagadka ma rozwiązanie, a zło czasami uchodzi na sucho, rozpływając się we mgle.